The New York Centerfold Massacre (1985)

„Ej, weźmiemy kamerę, kilka przypadkowych dziewczyn i zrobimy horror”. Zapewne taką złotą myślą zabłysnął w 1985 r. reżyser Louis Ferriol i dzięki temu możemy dziś oglądać The New York Centerfold Massacre. Film, który w zasadzie jest zlepkiem przypadkowych scen, które przetrwały. Z informacji, które zdobyłem, wynika, że montażysta przez przypadek wykasował ponad 2 godziny materiału. Wszystkie ujęcia z modelkami przepadły i nie było możliwości powtórki sesji. Przypuszczam, że dziewczyny zostały opłacone i po skończonej robocie poszły po prostu do domu. Zostały tylko nieliczne fragmenty, które zobaczyć można w krótkiej sekwencji napisów początkowych. O czym jest film?

W Nowym Jorku, w dzielnicy Soho znalezione zostają poćwiartowane zwłoki modelki, które morderca umieścił w workach na śmieci. Kiedy pewnego dnia dwójka dziewcząt postanawia wybrać się do agencji fotograficznej, by dorobić trochę do kieszonkowego, ślad po nich ginie. Ich zaniepokojona przyjaciółka postanawia skorzystać z pomocy miejscowego jasnowidza, któremu nie wierzy prowadzący sprawę policjant. Czy uda się uratować dziewczyny?

Na planie zdjęciowym doszło podobno do wypadku, w którym jedna z aktorek spadła z drabiny. Druga z powodu wysypki skórnej nie była w stanie zagrać w jednej z rozbieranych scen. To nie koniec pechowych sytuacji związanych z tym niskobudżetowym gniotem. Podczas gdy firma Vidimax umieściła ów tytuł w swoim wysyłkowym katalogu, doszło do pożaru magazynu dystrybutora, w którym spłonęła większość kaset matek. Materiał, z którym mamy aktualnie do czynienia to 39 minut sklejonych z trzeciej lub czwartej kopii VHS. Jakość dźwięku i obrazu woła o pomstę do nieba, nie wspominając o montażu, poziomie aktorstwa czy też dialogach (o ile tak można to nazwać).

Scen śmierci jest kilka, a efekty specjalne są bardzo słabe. Morderca ma na głowie papierową torbę z wyciętymi otworami na oczy. Atakuje w studiu fotograficznym, eliminując dziewczyny na kilka sposobów. Pierwsza metoda to włączona do prądu suszarka, której wylot powietrza umieszczony zostaje w ustach ofiary, powodując bolesną śmierć. Druga metoda to wlewanie do ust dziewczyny kwasu. Ostatnia z modelek ubrana w czarną bieliznę zostaje związana w stylu sado-maso za pomocą grubego sznura i nacinana nożyczkami w okolicach tułowia. W tej scenie jest odrobina krwi (coś w rodzaju rzadkiego keczupu).

Film nigdy nie był w oficjalnej dystrybucji video oraz nigdy nie miał okładki. Sprzedawany był wysyłkowo w postaci samej kasety z naklejką. Nawet jeśli jesteś fanem amatorskich horrorów nagrywanych prosto na taśmę (SOV), to radzę omijać ten tytuł szerokim łukiem i sięgnąć choćby po coś z repertuaru braci Polonia.

Oryginalny tytuł: The New York Centerfold

Produkcja: USA, 1985

Dystrybucja w Polsce: BRAK

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *