Dajemy Netflixowi 5 porad w sprawie “Conana”

Choć na temat nowej adaptacji prozy Roberta E. Howarda wiemy tyle co nic, to wielu ortodoksyjnych fanów podniosło swe topory i miecze, kiedy w świat poszła informacja, że za nowym Conanem stoi Netflix. Sympatycy tego miłego Awanturnika z Cymerii mieli ostatnimi czasy istną suszę, karmiąc się sporadycznymi ochłapami rzucanymi na rynek przez dzierżących prawa do marki. 

Jak już wspomniałem, kontrowersję wzbudza sam fakt, że ktokolwiek zdecydował się wziąć w dłonie książki Howarda. Na forach hardkorowych fanów fantasy przeczytamy, że Netflix zmieni płeć, kolor skóry i seksualne preferencję Conana, gotując “poprawną politycznie”, niezjadliwą papkę. Inni drżą na samą myśl o tym, że męskość Conana zostanie złagodzona i “oczyszczona” dla wygody masy (mimo że męskość Conana nie jest tak naprawdę toksyczna). Czytając te wszystkie trwogi, postanowiłem sam dołożyć coś od siebie, proponując 5 porad, aby nie zepsuć (moim zdaniem) postaci i świata wykreowanego przez Howarda.

1. Serial nie może być wyzbyty z brutalności

Zacznijmy od podstaw. Howard opisywał sceny akcję naprawdę w pięknym stylu – choć może tak je zapamiętałem po tych kilku latach od przeczytania książki. Sekwencje te są żywe, dynamiczne, a każde użycie miecza, topora czy magii oddaje jego potęgę. Jeśli serial chce zachować to, co uczyniło sagę o Conanie unikalną, będzie musiał mocno postawić na speców od charakteryzacji walk. Czaszki mają pękać, głowy turlać się po ziemi, a Conan ma nas zachwycać swoją walecznością. Jako fan oczekuję solidnej dawki gore, utrzymanego jednak w quasi realistycznym tonie i zapierającego dech w piersi pokazu machania bronią białą.

2. Główny bohater musi budzić sympatię

Conan z kart powieści nie jest najczęściej taki, jak przedstawia go popkultura. W przeciwieństwie do utrwalonego wizerunku małomównego osiłka, bohater Howarda potrafi być całkiem wygadany i elokwentny. Jest także inteligentny, przebiegły i oportunistyczny, nie boi się uciec przed walką, jeśli oznacza to ocalenie własnej skóry. Jednak najważniejsze, aby serial dobrze zobrazował szczególne pojęcie honoru Cymeryjczyków. Skłonność do ochrony przyjaciół i dotrzymywania danego słowa należy do najbardziej ujmujących cech Conana. Tam, gdzie cywilizowani ludzie snują chytre plany i knowania, Conan musi się wyróżnić i stać się moralnym centrum. Jasne, może być złodziejem, piratem, uzurpatorem, uczciwie jest pokazać jego skłonność do picia i do przemocy, ale kiedy go spojrzysz na niego z drugiej, Conan jest człowiekiem, który dotrzymuje słowa, będąc najlepszym przyjacielem swoich sojuszników. Tylko wtedy wałkowany przez Howarda konflikt barbarzyństwo vs cywilizacja będzie miał sens.

3. Trafiony casting to podstawa

To chyba największe wyzwanie, jakie stoi przed Netflixem. Arnold Schwarzenegger to nie tylko ikona, ale również naprawdę sympatyczny gość (a przynajmniej taki ma wizerunek), jednak casting nie musi obracać się wyłącznie wokół kulturystów czy zapaśników. Choć istnieje cień szansy, że Jason Mamoa wróci do roli, jest to raczej mało prawdopodobne. Momoa świetnie pasuje do postaci, podobnie jak Arnold, ale wizualne ożywienie Conana to nie wszystko. Ktokolwiek wskoczy w sandały (bo powinniśmy wreszcie zobaczyć Conana w sandałach), będzie musiał naprawdę wejść w bohatera. Krótko mówiąc, serial potrzebuje uzdolnionego aktora. Kogoś z wdziękiem i charyzmą. Kogoś, kto potrafi zapaść w pamięć i emanować. Kogoś, kto potrafi wyrazić melancholię i radość. Kogoś, kogo chcesz w swojej drużynie, jednocześnie nigdy byś nie chciał nadepnąć mu na odcisk. Oczywiście niezbędna jest odpowiednia tężyzna, jednak przy pomocy diety i trenera personalnego jest to dzisiaj sprawa drugorzędna.

4. Umiejętne przekucie tekstu źródłowego na serial

Media i teksty kultury przez nie dystrybuowane różnią się od siebie. Nie możesz po prostu skopiować i wkleić opowiadań Howarda na mały czy duży ekran. Niewolnicze trzymanie się materiału źródłowego nie zadziała, kropka. I chociaż Netflix mógłby być bardzo konserwatywny, nie wychodząc zbyt daleko poza pióro Howarda, szybko zabrakło mu budżetu i zawartości. Conan miał za sobą wiele karier – wędrowca, złodziej, pirat, król. Myślę, że każdy sezon może koncentrować się na jednym lub dwóch z tych okresów w życiu bohatera. Chociaż historie Howarda powinny służyć jako podstawa, sam oczekuję, że pomniejsze postacie – zarówno sojusznicy, jak i złoczyńcy – odegrają większe role w kontekście całej historii. Serial będzie musiał skupić się na wielu przecinających się wątkach, nie tylko na Conanie. Wykorzystując opowieści Howarda jako trampolinę, twórcy powinni poszerzać i ekstrapolować uniwersum.

5. Proszę, nie zróbcie z tego generycznego fantasy!

Era hyboryjska musi żyć, świat wykreowany na kartach powieści musi być żywy, barwny i zamieszkany. Howard napisał całą mitologię i historię swojego uniwersum, odzwierciedlające wiele królestw czy kultur znanych z naszych własnych dziejów. Oczywiście, jest to wciąż literatura fantasy, ale podobnie jak nasz rodzimy Wiedźmin, wydaje się mocno stojąca na (naszej) ziemi. Obok lśniących majestatem królestw powinniśmy oglądać oszczane slumsy. Zapierające dech w piersi pejzaże co jakiś czas muszą robić miejsce ciemnym puszczom i złowieszczym ruinom. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, jak bardzo nie przepadam za takim generycznym podejściem do fantasy – no może oprócz uniwersum Warcrafta. Dlatego też mam nadzieję, że Netflix nie poskąpi pieniędzy na odpowiednich ludzi oraz na danie im narzędzi, dzięki którym tchną z powodzeniem życie w tę franczyzę.

Choć bardzo kuszące jest rozwodzenie się nad tym, kto powinien stanąć za sterem całego projektu, kto wcieli się w rolę Conana a kto w Czarnoksiężnika Akiro. Jednak zaoszczędzę sobie ewentualnych okazji do rozczarowania i nie będę zaprzątał sobie tym głowy. Zapewne macie swoje przemyślenia na ten temat, do podzielenia się którymi zachęcam w sekcji komentarzy.

Piękne grafiki jakimi przyozdobiłem tekst pochodzą w większości od Franka Frazetty, amerykańskiego plastyka, którego pracę możecie oglądać choćby TUTAJ.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *