Kłamstwo (2020)

Świat działa już tak, że dzieci w końcu dorastają i oddalają się od swoich rodziców. Właśnie tę niezachwianą prawdę wzięła sobie za oś fabuły kanadyjska reżyserka Veena Sud. Tak powstało The Lie, satyryczny, a jednak naprawdę gorzki thriller, który znalazł swoje miejsce w antologii grozy Welcome to the Blumhouse serwisu Amazon Prime.

Byłe małżeństwo Rebeccki (Mireille Enos) i Jaya (Peter Sarsgaard) to wręcz kreskówko przedstawione figury przeciwieństwa. Oboje próbują wychowywać nastoletnią córkę Kaylę (Joey King). Rebbeca jest prawnikiem, wraz z córką mieszka w przyzwoitym domu na kanadyjskim przedmieściu. Jay jest po prostu facetem w średnim wieku, który wciąż marzy o karierze muzyka. Wszystkie portretowane przez film napięcia między byłymi partnerami nie są tylko tłem, a stanowią bezpośredni przyczynek do tragedii, jaka nastąpi za chwilę.

A wiąże się ona z domniemanym zabójstwem dokonanym przez Kaylę na swojej przyjaciółce podczas postoju w drodze na obóz baletowy. W obronie córki rodzicie postanawiają za wszelką cenę zatrzeć dowody zbrodni, co tylko nakręca ciągnący wszystkich w dół ciąg tragicznych wydarzeń.

Oparty na niemieckim filmie My Potwory (2015) obraz Sud to wyjątkowy dramat, który mimo lekko komediowych wstawek, skutecznie wyciągnie nas ze swojej strefy komfortu. Bezczelność, jaka cechuję Kaylę, odbija się w rodzicach do tego stopnia, że ulegają oni fizycznym zmianom. Szczególnie widać to w postaci Rebeccki, której idealnie udaje się zobrazować ciężar kobiety przygniecionej wychowaniem prawdziwej socjopatki.

W cały ten precyzyjny plan mający na celu odwrócenie uwagi służb od Kayli wchodzi ojciec zaginionej dziewczyny, Sam (Cas Anvar). To właśnie jego postać odpowiedzialna jest w The Lie za chwile pełne napięcia. Jednak działa to na zasadzie odwrócenia, ponieważ sam widz chce, aby w końcu prześladujący głównych bohaterów człowiek dowiedział się prawdy.

Cały ten skrzętnie budowany dramat słabnie jednak w momencie, kiedy na wierzch wyłażą wszystkie scenariuszowe wpadki, których nie powstydziłoby się kino klasy B. Czasami aż zachodziłem w głowę, jak ktoś mógł przeoczyć tak widoczny dowód w sprawie, lub jak ktoś może być aż tak bardzo łatwowierny. Sam finalny zwrot akcji, choć może opuścić szczękę w dół, jest trochę… nieprzemyślany? Chodzi mi o to, że podważa on trochę logikę całego filmu.

Dlatego też The Lie dalekie jest od ideału. To naprawdę solidna produkcja, aktorsko na wysokim poziomie i z fabułą, która potrafi wgryźć się w głowę na dłużej. Myślę jednak, że jako kino grozy najlepiej będzie rezonował z rodzicami. Bo przecież nie ma nic straszniejszego niż wizja, że nasza pociecha wcale nie jest tym małym aniołkiem.

Oryginalny tytuł: The Lie

Produkcja: USA, 2018

Dystrybucja w Polsce: Amazon Prime 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *