Barbarzyńcy (2020-)

Akcja wyprodukowanego przez Netflix we współpracy z firmą Gaumont serialu Barbarzyńcy osadzona jest w Niemczech w 9 roku naszej ery i opowiada fabularyzowaną wersję wydarzeń, które doprowadziły do ​​Bitwy w Lesie Teutoburskim. To właśnie w tym miejscu plemiona germańskie stawiały czoła trzem legionom Cesarstwa Rzymskiego.

Bitwa ta uważana jest przez historyków za kluczową, gdyż powstrzymała dalszą ekspansję Cesarstwa na Europę. Jednak osią główną serialu jest przyjaźń trojga germańskich dzieci, które zostały rozdzielone podczas rzymskiej okupacji i które po latach odnajdują się ponownie.

Oczywiście znajdzie się tutaj miejsca dla brutalnych walk na miecze, folklorystycznych wierzeń i intrygi miłosnej. Ogólnie serial powinien z miejsca przypaść do gustu ludziom, którzy lubują się w produkcjach takich jak Gra o tron (2011-19) czy Wikingowie (2013-20). Choć mocno trzymająca się historycznych ram, jest to w głównej mierze opowieść o zemście i zdradach.

Serial otwiera scena, w której młoda kobieta z germańskiego plemienia zostaje negocjowana do małżeństwa z wodzem sąsiedniego klanu. Przygląda się jej tak, jakby kupował konia, biorąc pod uwagę rozmiar jej miednicy i stan uzębienia. Thusnelda (Jeanne Goursaud) oczywiście nie ma zamiaru zostać sprzedana reikowi w zamian za pięć koni. Jest silną i zadziorną młodą kobietą, która potajemnie spotyka się z szermierzem Folkwinem (David Schütter).

Tak więc Thusnelda jest częścią plemienia Cherusków, na którego czele stoi wódz Segimer. Ich wioskę odwiedzają rzymscy żołnierze okupujący tę ziemię. Żądają wygórowanej kwoty daniny. Segimer, który już wiele lat wcześniej ofiarował swoich synów Cesarstwu Rzymskiemu w zamian za pokój, jest rozgniewany, że Rzymianie żądają więcej danin i wzywa na naradę wszystkich wodzów okolicznych klanów. Niestety plemiona nie chcą się zjednoczyć, by walczyć razem. Trawiące ich niesenacki są już zbyt głęboko zakorzenione w ich kulturze. Rzymianie mogą nazywać ich wszystkich Germanami, ale każde plemię uważa się za w pełni autonomiczne.

Z przerażeniem widząc, że plemiona nie zrobią nic przeciwko Rzymianom, Thusnelda postanawia z pomocą Folkwina działać na własną rękę, aby upokorzyć Rzymian. Ich czyn będzie miał dużo bardziej makabryczne skutki, niż mogli się spodziewać. Rzymski gubernator Varus (Gaetano Aronica) postanawia pomścić to przestępstwo, wysyłając swojego przybranego syna Arminiusa (Laurence Rupp). Coś jednak wiąże Arminiusa z tą krainą, a w szczególności z Thusneldą i Folkwinem.

Plemiona germańskie są tak podzielone, że nawet w obrębie jednego klanu nigdy nie jest pewne, kto będzie lojalny wobec wodza i kto z łatwością zdradzi całą wioskę dla własnego zysku. Tematem przewodnik serialu staje się zatem slogan “Patrz komu ufasz”. Historia wydaje się uznawać zaufanie za słabość, ponieważ oślepia ono na potencjalną zdradę. W tym środowisku dorastało trzech przyjaciół, którzy zawarli pakt bycia zawsze po swojej stronie. Ale umowa ta dalej będzie aktualna, kiedy wszyscy będą starsi?

Z łatwością da się w tę historię wciągnąć. A jest to w głównej mierze zasługa doskonałej scenografii, świetnych występów aktorskich, zwłaszcza głównego tria Jeanne Goursaud, Davida Schüttera i Laurence’a Ruppa, a także artystycznej konsekwencji, która nadaje serialowi sporo jakości.

Barbarzyńcy to naprawdę udany serial, który ukazuje kluczowe wydarzenie historyczne w Europie poprzez wciągającą historię o miłości, przyjaźni, zdradzie i zemście. Mający zaledwie sześć odcinków serial kończy się serią cliffhangerów, które tylko podnoszą apetyt na to, co (miejmy nadzieję) nastąpi.

Dystrybucja w Polsce: Netflix

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *