James Gunn zdradza kulisy sceny masakry dokonanej przez Harley Quinn

Podczas niedawnej i wspólnego oglądania Legionu samobójców: The Suicide Squad (2021) James Gunn podzielił się interesującą ciekawostką na temat kręcenia epickiej sceny akcji z udziałem Harley Quinn.

James Gunn ujawnia, że ta energiczna scena akcji została nakręcona w ciągu trzech dni. Scenarzysta i reżyser Gunn przeskoczył z Marvela do DC dzięki The Suicide Squad, pół-rebootowi, pół-kontynuacji filmu z 2016 roku o podobnej nazwie. Po tym, jak Legion samobójców Davida Ayera nie odbił się echem wśród fanów, DC zwróciło się do Gunna z prośbą o ratunek. W rezultacie powstał przesiąknięty krwią, zaskakująco szczery film akcji, który dobrze wpisuje się w tytuł.

Podczas gdy większość postaci w The Suicide Squad to nowicjusze, Gunn trzymał się kilku bohaterów z oryginalnego filmu. Na przykład Harley Quinn grana przez Margot Robbie, osobista faworytka Gunna, która wyrusza na własną miniaturową przygodę. Kulminacją jest długa scena akcji, w której Harley w pojedynkę uwalnia się z niewoli sił zbrojnych Corto Maltese. Fakt, że robi to mając na sobie czerwoną suknię wieczorową, wiele mówi o umiejętnościach Robbie jako gwiazdy kina akcji i fizycznej sprawności Harley.

Zobacz zwiastun filmu poniżej: 

W poniedziałek wieczorem Gunn zorganizował przyjęcie z seasnem Suicide Squad i podzielił się nowymi szczegółami zza kulis filmu. Jeśli chodzi o sekwencję akcji Harley Quinn, Gunn wyjaśnił, że nakręcili scenę „od pierwszego strzału w ciągu trzech dni. Jeśli doliczymy moment, w którym Harley dusi strażnika nogami, to były cztery” – dodał Gunn.

Harley Quinn jest zdecydowanie najbardziej udanym aspektem oryginalnego Suicide Squad. Przed premierą filmu Gunn ujawnił, że sekwencja akcji z Harley była największą, jaką kiedykolwiek napisał, a później, że jego największym żalem było to, że nie pokazał więcej twarzy Robbie podczas tej chwili ze strażnikiem. Chociaż scena trwała tylko kilka minut w ogólnym czasie trawnia filmu, była to epicki wysiłek tylko dla jednej postaci i jasne jest, że zajęło to również sporo czasu.

Wydaje się, że Harley powróci do innego projektu DCEU, który dopiero się okaże. Wciąż jest kilka filmów z jej udziałem, w tym długo oczekiwane Gotham City Sirens. Jeśli chodzi o Gunna, nadal nadzoruje on serię spin-off HBO Max Peacemaker, choć oczekuje się, że wróci również po dodatkową robotę do DCEU. Jeśli to połączy go z Robbie, miejmy nadzieję, że znajdzie sposób, aby dać jej kolejną niesamowitą scenę akcji, taką jak ta z The Suicide Squad.

Źródło: screenrant.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *