Jamie Lee Curtis i emocje związane z serią “Halloween”

Jamie Lee Curtis opowiada o tym, jak emocjonalnym przeżyciem było dla niej kręcenie Halloween Kills, a także o jej czasie spędzonym na planie całej serii.

Omawiając Halloween Kills w ostatnim wywiadzie, gwiazda Jamie Lee Curtis mówi, że kręcenie sequela było dla niej bardzo emocjonalne. Curtis występuje w Halloween z 2018roku, reboocie/kontynuacji kultowego horroru Johna Carpentera z 1978 roku o tym samym tytule. Curtis wcielala się w postać Laurie Strode od czasu oryginalnego filmu oraz w całej masie sequeli, takich jak Halloween 2 (1981), Halloween: Resurrection (2002), Halloween – 20 lat później (1998) zanim powróciła do roli w filmie z 2018 roku.

Curtis powraca w sequelu u boku Judy Greer, Andi Matichak i Jamesa Jude Courtney, którzy ponownie wcielają się w Laurie, jej córkę Karen Nelson, wnuczkę Allyson Nelson i Michaela Myersa. W Halloween 2018 roku starsza Laurie przygotowywała się na dzień powrotu Myersa, podczas gdy Halloween Kills kontynuuje tę historię zaraz po tej feralnej nocy. Mając tak bliskie, długotrwałe relacje z serią, Curtis odpowiedziała na pytanie, dlaczego filmowanie najnowszej części było dla niej tak emocjonalne.

W wywiadzie dla THR gwiazda została zapytana o to, jaki był dla niej najbardziej pamiętny moment podczas kręcenia sequela. Curtis wyjaśnił, że widok Kyle’a Richardsa i Nancy Stephens powracających odpowiednio jako Lindsey Wallace i Marion Chambers, które grały w oryginalnym filmie, uświadomił jej upływ czasu i jak długo są częścią serii oraz jak ich bohaterowie zmienili się. Następnie mówiła, że Halloween Kills opowiada historię Laurie, Kyle’a i Nancy jako ocalałych z masakry, przynosząc jej chwilę przetrwania i dumy.

Jamie Lee Curtis na planie “Halloween” (1978), reż. John Carpenter. Fot. karliray.blog

Kiedy zobaczyłem Kyle’a Richardsa i Nancy Stephens [z oryginalnego Halloween], zdałem sobie sprawę z upływu czasu i tego, jak długo wszyscy jesteśmy częścią tej historii. Był taki moment, w którym wpadłam na nich obu. I to było bardzo emocjonalne, ponieważ Kyle Richards była małą Lindsey, małą dziewczynką, którą opiekuję się w oryginalnym Halloween. A teraz jest dorosłą kobietą, żyjącą wspaniałym życiem. Upływ czasu był niezwykły. W tym filmie, opowiadamy więcej o Laurie Strode, Lindsay i Marion, postaci Nancy i o tym, że wszyscy przeżyliśmy. To był wspaniały moment, triumf przetrwania i dumy”.

Halloween Kills po raz kolejny powraca do Haddonfield, a postacie Lindsey i Marion, grane przez Richards i Stephens, powracają wraz z Tommym Doyle’em, granym teraz przez nowicjusza franczyzy, Anthony’ego Michaela Halla. Lindsey, Marion i Tommy po raz pierwszy pojawili się w filmie z 1978 roku, Tommy i Lindsey byli dziećmi, którymi Laurie i jej przyjaciółka Annie opiekowały się w noc masakry, podczas gdy Marion Chambers była koleżanką psychiatry Myersa, dr Samuela Loomisa. Chociaż każda postać powróciła w poprzednich sequelach, jest to pierwszy raz, gdy pojawią się one nowej linii wydarzeń ustanowionej w sequelu z 2018.

Obecna trylogia Halloween prawdopodobnie zakończy historię rozpoczętą w filmie z 1978 roku, a producenci nie są pewni przyszłości serii po jej zakończeniu. Curtis mówiła wcześniej jak bardzo wierzy, że Halloween Ends będzie ostatnim filmem, w którym zagra Laurie Strode. W związku z tym zarówno Curtis, jak i publiczność będą dorastać wraz z Strode, obserwując jej rozwój od nastolatki wpadającej w koszmarny scenariusz do zdeterminowanej, chcącej przeżyć kobiety w Halloween Kills. Jej nadchodzące odejście będzie końcem ery zarówno Jamie Lee Curtis, jak i poniekąd pewnej części kina grozy.

Źródło: hollywoodreporter.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *