Mężczyzna z Brazylii ginie w wybuchu kegi piwa

Co najsmutniejsze, mężczyzna świętował pokonanie nowotowru…

Incydent miał miejsce 17 września w Rio Grande do Sul, gdzie Gilson do Nascimento obchodził swoje 43. urodziny z przyjaciółmi i rodziną. W pewnym momencie Nascimento zdał sobie sprawę, że piwo nie wypływa prawidłowo z kranu, więc zadzwonił do wypożyczalni beczek w celu uzyskania pomocy.

Podawali mu instrukcje, jak naprawiać kegę, dopóki nie przybyli na miejsce” – powiedziała jedna z jego siostrzenic. „Piwo nie wypływało, tylko piana”.

Nascimento, który był właścicielem firmy ślusarskiej, zaczął majstrować przy beczce około godziny 18:00 czasu lokalnego, jednak w trakcie jego wysiłków keg podobno eksplodowała, powodując, że odłamki metalu wbiły się w jego głowę.

Przeprowadzamy wywiady ze świadkami na miejscu zdarzenia w czasie incydentu” – powiedział rzecznik policji Clovis Nei da Silva, dodając, że śmierć Nascimento jest kategoryzowana jako wypadek. „Na razie incydent został zarejestrowany i zażądano sekcji zwłok”.

Prawnik Chopp Express – firmy, która podobno dostarczyła beczkę – powiedział, że Nascimento miał nie dotykać dystrybutora, gdy czekał na przybycie ekipy. Adwokat Jose Adelmo de Oliveira twierdzi, że Nascimento został zabity, zanim technik przybył na imprezę. Śledczy próbują teraz ustalić, czy beczka była wadliwa.

Tragedia nastąpiła około sześć lat po tym, jak Nascimento pokonał raka. Sekcja zwłok została podobno przeprowadzona 18 września, a dzień później został pochowany. „Był wojownikiem, człowiekiem pracy, wspaniałym członkiem rodzinny” – powiedziała brazylijskiemu magazynowi jego matka chrzestna, Angela Maria de Oliveira. „Był dla nas wszystkim. Będzie nam go bardzo brakowało w naszym życiu, z nim rodzina była pełna, zawsze pełna”.

Źródło: dailystar.co.uk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.