Walka o prawa do oryginalnego „Piątku 13-tego” zakończona

To koniec długiej batalii prawnej między scenarzystą Victorem Millerem a reżyserem Seanem Cunninghamem.

Cztery lata temu sędzia orzekł, że Miller jest jedynym właścicielem na terenie USA oryginalnego Piątku 13-tego. Jednak reżyser Sean Cunningham długo walczył o zmianę decyzji. Cunningham twierdzi, że Miller napisał film jako „pracę do wynajęcia”. Twórcy pracujący na tych warunkach, jak twierdzi, nie mogą uzyskać praw do swojego materiału. Jednak pod koniec procesu w 2018 r. Miller otrzymał prawa wynikające z rozwiązania umowy o prawie autorskim. (Dzięki temu pisarze mogą odzyskać prawa do dzieła, które przekazali firmie). Po orzeczeniu Cunningham i Horror Inc. udali się do Drugiego Okręgowego Sądu Apelacyjnego, mając nadzieję na zmianę wyniku.

Eriq Gardner, redaktor naczelny The Hollywood Reporter, obszernie opisał tę brutalną akcję w sądzie w miarę jej rozwoju. Dzisiaj podzielił się dużymi informacjami na temat sprawy w raporcie THR i na swoim Twitterze:

Gardner wyjaśnia, że ​​„w przypadku jakiegokolwiek odwrócenia przed pełniejszym panelem w 2. okręgu lub w Sądzie Najwyższym, Victor Miller odzyska prawa krajowe do franczyzy”. Zauważa również, że jest to ważne zwycięstwo prawnika Millera, Marca Toberoffa, który teraz przygotowuje się na jeszcze większą wojnę w sprawie przeciwko Disneyowi.

W opinii Cunninghama członkostwo Millera w Amerykańskiej Gildii Pisarzy dyskwalifikowało jego roszczenie do praw. Członkostwo Millera w WGA zapewniało mu świadczenia zdrowotne i emerytalne, a ponieważ jego praca przy scenariuszu Piątku 13-tego była prowadzona zgodnie z umową ramową WGA z 1977 r., Horror Inc. twierdzi, że Miller był technicznie pracownikiem bez prawa do wypowiedzenia praw autorskich. Argument ten został jednak odrzucony, sąd uznał, że Miller był niezależnym wykonawcą, tym samym uprawniając go do praw autorskich.

Co to oznacza dla fanów Piątku? Cóż, krajowa własność Millera nadal poważnie ogranicza jego zdolność do rozszerzenia franczyzy o nowe rzeczy. Więc to zwycięstwo nie gwarantuje, że w najbliższym czasie dostaniemy nowe filmy.

Gardner zauważa, że ​​jako producent Cunningham nadal „zachowuje zagraniczne prawa i własność intelektualną pochodzącą z sequeli filmu”. Ponieważ Jason Voorhees pojawia się w swojej najbardziej rozpoznawalnej postaci dopiero w trzecim filmie, Cunningham może również mieć prawa do Jasona zamaskowanego w masce hokejowej.

Źródło: dreadcentral.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *