Amerykański rząd naprawdę przygotowywał się na szturm na Strefę 51

Świat dowiedział się o sile mediów społecznościowych latem i jesienią 2019 roku, kiedy na Facebooku pojawił się żart o połączeniu sił, by ruszyć do bram Strefy 51 (Storm Area 51, They Can’t Stop Us All) i odszukać dowody na obecność kosmitów.

Mem ten przekształcił się w rzeczywiste wydarzenie, wedle którego u bram tajnej placówki wojskowej zgromadzić się miało ponad 2 miliony osób. Kiedy w końcu żart stał się prawdą, na pustynie zjechało tylko około 150 osób i de facto jedna kobieta faktycznie przekroczyła bramę bazy. Jednak nowo opublikowane raporty ujawniają, że zmobilizowało to dziesiątki stanowych i federalnych organów ścigania, od FBI i Departamentu Obrony po policję i szeryfów w wielu hrabstwach, aby zatrzymać rozruch nawet ze śmiertelnymi skutkami.

Dokumenty pokazują, że organy ścigania obawiały się, że krajowi lub międzynarodowi terroryści mogą ukryć się w uczestnikach Storm Area 51. Ponadto grupa YouTuberów została przyłapana na śledzeniu oficjalnego autobusu pracowniczego Strefy 51. Dokumenty wskazują również na ekstremalny poziom bezpieczeństwa, który chroni Strefę 51. Jeden rządowy dokument opisuje „zautomatyzowane środki zaradcze śmiercionośnej siły” mające na celu radzenie sobie z intruzami.

135 stron Storm Area 51 Law Enforcement & Intelligence Documents zostały przejrzane i opublikowane w tym tygodniu przez magazyn Rolling Stone, który otrzymał je od Property of the People, bezpartyjnej rządowej grupy. Dokumenty pokazują, jak poważnie urzędnicy państwowi, organy ścigania, wojsko, a zwłaszcza personel Sił Powietrznych na Poligonie Testowo-Szkoleniowym Nevada otaczającym Strefę 51, traktowali to wydarzenie i ludzi, których mieli w nim uczestniczyć”.

„22 lipca 2019 r. Federalne Biuro Śledcze (FBI) zorganizowało spotkanie w celu omówienia strony na Facebooku „Storm Area 51”. Uczestnikami były lokalne organy ścigania, FBI, Nevada DPS, Bureau of Land Management (BLM), Departament Obrony, NNSS i bezpieczeństwa bazy”.

Ostatecznie nie użyto żadnej siły przeciwko uczestinkom „imprezy”. Jedyna osoba, która naruszyła teren bazy, została zatrzymana i następnie zwolniony bez większych konsekwencji. Wszystko okazało się finansowym fiaskiem, a federalni i lokalni pracownicy bezpieczeństwa oraz urzędnicy zmarnowali zbyt dużo pieniędzy i czasu, których nie można już odzyskać. I oczywiście nie ujawniono żadnych kosmitów. Czy odpowiedź na Storm Area 51, they can not stop us all była skrajnym przypadkiem przesady? Może się tak wydawać z perspektywy czasu, ale dwa miliony ludzi odpowiedziało na wezwanie w mediach społecznościowych, aby złamać prawo, aby zobaczyć kosmitów w miejscu, które ma coś tak cennego, że jego właściciele użyją śmiertelnej broni, aby zatrzymać to w ukryciu.

Źródło: rollingstone.com

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *