Australijscy terapeuci otrzymają psilocybinę, aby lepiej zrozumieć swoich pacjentów

Po raz pierwszy badacze otrzymali aprobatę etyczną, aby zbadać, czy psychedelik może być stosowany do leczenia pierwotnego zaburzenia lękowego.

Minęło ponad 10 lat, odkąd naukowcy zauważyli, że aktywny składnik magicznych grzybów może pomóc nieuleczalnie chorym pogodzić się ze śmiercią. Podczas badania w California’s Harbor-UCLA Medical Center, psychiatra Charles Grob odkrył, że podanie dawki psilocybiny pacjentom w końcowym stadium raka wyraźnie zmniejszyło ich lęk przed końcem życia.

Pięć lat później dwa kolejne badania, jedno z Uniwersytetu Nowojorskiego, a drugie z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, podobnie zbadały potencjał potężnego psychedeliku w opiece paliatywnej i otrzymały podobne wyniki. Po otrzymaniu dawki narkotyku w towarzystwie psychoterapeutów, badani wykazali znaczne i trwałe zmniejszenie lęku, depresji i egzystencjalnego niepokoju.

Próby te reprezentowały główne etapy tego, co stało się znane jako „psychedeliczny renesans” – niedawne, rosnące zainteresowanie terapeutycznym potencjałem innych nielegalnych leków – a ich odkrycia odegrały zasadniczą rolę w podkreśleniu psilocybiny jako jednego z bardziej obiecujących kandydatów. Ale eksperci uważają, że potencjał psilocybiny w leczeniu problemów ze zdrowiem psychicznym, a w szczególności lęku, nie został jeszcze właściwie zbadany. Do chwili obecnej nigdy nie było próby klinicznej badającej skuteczność psilocybiny w leczeniu pierwotnego zaburzenia lękowego.

Zespół naukowców z Melbourne, australijskiego Uniwersytetu Monash, ma nadzieję to zmienić. W zeszłym miesiącu jako pierwsi na świecie uzyskali aprobatę etyki dla badań klinicznych psilocybiny jako leczenia zespołu lęku uogólnionego (GAD), ciężkiego, chronicznego typu niepokoju, który może objawiać się jako zmartwienie lub panika.

Wcześniej widzieliśmy, że psilocybina była stosowana z dobrymi wynikami w leczeniu objawów lękowych związanych z terminalną diagnozą… ale jest to pierwsza próba, w której przyglądamy się temu leczeniu pod kątem całkiem innego rodzaju lęku – takiego, który jest przewlekły, zakorzeniony i powszechny” – mówi VICE Paul Liknaitzky, szef badań klinicznych nad psychodelikami w Monash.

Próby mają się odbyć w ośrodku Monash „Brain Park”, pierwszej na świecie klinice badań neurologicznych, która jest wyposażona w pokój do medytacji i apartamenty konsultacyjne. Pacjenci otrzymają wysoką dawkę psilocybiny w ciągu dwóch sesji – zaczynając od 25 miligramów na pierwszej, a jeszcze większej ilości na drugiej – a każda sesja dawkowania będzie poprzedzona przynajmniej trzema sesjami psychoterapii z dwoma wykwalifikowani terapeutami.

Widok na ośrodek Monash. Fot. brainpark.com

Czas trwania leczenia wynosi tylko siedem tygodni” – wyjaśnia Liknaitzky – „ale udział uczestników w badaniu trwa około sześciu miesięcy, z ocenami przed, w trakcie i po fazie leczenia”. Zamierzoną funkcją wyspecjalizowanej formy psychoterapii jest pomoc uczestnikom w przygotowaniu się na często intensywne doświadczenia psychodeliczne, wspieranie ich podczas całodniowych sesji dawkowania, a następnie przetwarzanie tych doświadczeń później – kluczowa część procesu, który Liknaitzky porównuje do „przygotowywania platformy startowej do głębokiej, kosmologicznej podróży, a następnie zapewnienie wsparcia potrzebnego do bezpiecznej i owocnej misji”.

Przygotowanie psychiczne osób cierpiących na stany lękowe na doświadczenie tak potencjalnie wywołujące lęk jak trip psychedeliczny jest delikatnym procesem. Według Liknaitzky’ego kluczowe jest zaufanie między pacjentem a jego terapeutą. Z tego powodu proces uzyskał i uzyskał pierwszą na świecie aprobatę innego rodzaju.

Dostarczamy również psilocybinę jako opcję naszym terapeutom w ramach ich szkolenia” – mówi Liknaitzky. „Chociaż było to powszechne wśród terapeutów psychedelicznych stosujących LSD podczas pierwszej fali badań w latach 50. i 60., jest to pierwsza próba w historii oferująca psilocybinę jako narzędzie szkoleniowe dla terapeutów i pierwsza oferująca w tym celu klasyczny psychedelik od 1974 r.”.

Własne, osobiste doświadczenie terapeuty z substancjami psychedelicznymi wydaje się odgrywać ważną rolę w ułatwianiu pacjentom korzyści terapeutycznych. Liknaitzky zwraca uwagę, że podczas zagranicznej próby psychoterapii wspomaganej MDMA jako leczenia zespołu stresu pourazowego prawie wszyscy pacjenci pytali swojego terapeutę, czy wcześniej doświadczyli tego narkotyku.

Kiedy masz do czynienia z kluczowym elementem zaufania w tym podejściu do leczenia, pozytywna odpowiedź ze strony zespołu wsparcia klinicznego –„tak, byłem tam wcześniej, to było wyzwanie, ale przeżyłem i odniosłem korzyści, i mogę ci pomóc „ – bardzo pomaga w budowaniu zaufania” – mówi Liknaitzky.

To prawdziwy krok naprzód w tej dziedzinie. Nasza próba, która jest największą próbą w Australii z 72 uczestnikami, jest pierwszą w historii próbą dotyczącą pierwotnego lęku z psilocybiną. Ponadto godnym uwagi osiągnięciem w tej próbie jest to, że jesteśmy w stanie zaoferować naszym terapeutom psilocybinę jako opcjonalną część ich szkolenia„.

Źródło: vice.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *