Dlaczego nigdy nie doczekaliśmy się kontynuacji „Laleczki” z 2019 roku?

Podczas gdy oryginalna seria Laleczka Chucky trwa w najlepsze, kontrowersyjny remake wyprodukowany przez MGM z 2019 roku nie zdołał zrodzić kontynuacji.

Na początku XXI wieku nastąpił gwałtowny wzrost liczby wznowień klasycznych horrorów. Niektóre z nich działały zaskakująco dobrze, jak Świt żywych trupów (2004) Zacka Snydera, podczas gdy wiele innych przepadło, ale przez długi czas jedną z głównych serii, która sprzeciwiała się trendowi, była Laleczka Chucky. W rzeczywistości, w przeciwieństwie do wielu innych długich serii, ta nawet nie odtworzył żadnej ze swoich części, a większość jej sequeli, takich jak Laleczka Chucky 2 (1990) czy Narzeczona laleczki Chucky (1998), są wręcz uwielbiane przez fanów.

Wszystko zmieniło się w 2019 roku, kiedy MGM i spółka zależna Orion Pictures rozpoczęli remake. W tym przypadku okoliczności były dość dziwne. Podczas gdy większość przeróbek ma miejsce po tym, jak seria wyczerpie się lub nastąpi stagnacja, dobrze przyjęty Cult of Chucky (2017) ukazał się zaledwie dwa lata wcześniej, a jego twórca, Don Mancini, jasno dał do zrozumienia, że ​​zamierzał kontynuuować historię. Jednak pomimo publicznych protestów Manciniego, MGM posuwało się naprzód w pracach nad swoim reamkiem.

Zobacz zwiastun filmu poniżej:

Podczas gdy wielu zagorzałych zwolenników oryginalnej serii sprzeciwiało się remake’owi, opowiadając się po stronie Manciniego, bardziej przypadkowi kinomani nie mieli takich skrupułów, po prostu myśląc, że to nowy film będzie „do obejrzenia”. Ostatecznie Laleczka z 2019 pojawiła się i zniknęła bez wielkich fanfar, ale też nie zakończyła się katastrofą, o której wielu myślało. Zarabiała też pieniądze. Jednak niewielki sukces remake’u nie wystarczył, aby naprawdę rozważać powstanie sequela.

Remake z 2019 r. nie kosztował dużo według hollywoodzkich standardów, a jego budżet produkcyjny wynosił 10 milionów dolarów. Łączna suma biletów na całym świecie wyniosła 45 milionów dolarów, a nawet biorąc pod uwagę koszty marketingu i inne nieprzewidziane wydatki, prawdopodobnie przyniosła MGM kilka milionów zysku. Jednocześnie nie jest to imponujący wynik. Co najważniejsze, Laleczka poradziła sobie po prostu dobrze, ledwo zdobywając nowy wynik na Rotten Tomatoes z 64%. Jednak wynik widowni Rotten Tomatoes spadł do 57%. Znowu nie są to straszne liczby, ale też dalekie od pozytywnych, nie wróżą też dobrze, jeśli chodzi potencjalny sequel.

Wraz z kontynuacją głównej serii Chucky za pośrednictwem programu telewizyjnego pod tym samym tytułem, w której Brad Dourif z powrotem daje kultowy głos Chucky’ego, ogłoszenie kontynuacji Laleczki z 2019 prawdopodobnie wywołałoby jeszcze większą burzę. Podczas gdy reżyser remake’u 2019 Lars Klevberg powiedział, że ma pomysły na sequel, jest mało prawdopodobne, aby MGM dało zielone światło dla projektu.

Źródło: screenrant.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *