Pięcioro dzieci nie żyje, a cztery zostały ranne po tym, jak wiatr uniósł dmuchany zamek

Szkolna impreza w Australii stała się tragedią, kiedy silne wiatry podniosły dmuchany zamek wypełniony dziećmi na wysokość prawie 10 metrów, zabijając pięć osób i wysyłając cztery do szpitala z poważnymi obrażeniami.

Do tragedii doszło na północnym wybrzeżu Tasmanii, w Szkole Podstawowej Hillcrest w Devonport, gdzie dzieci świętowały ostatni dzień szkoły podstawowej. Z powodu burzliwych warunków pogodowych w okolicy policja twierdzi, że wiatr spowodował, że nadmuchiwany zamek uniósł się w powietrze wraz z dziećmi w środku, a następnie spadł na ziemię.

Dziewięć uczniów klas 5/6 Hillcrest Primary School spadło z wysokości około 10 metrów po tym, jak silnie wiejący lokalny wiatr spowodował, że zamek do skakania i kilka nadmuchiwanych kul „zorbowych” uniosły się w powietrze około godziny 10 rano” – powiedziała tasmańska policja.

Z pięciorga dzieci, które zmarły, dwoje z nich zostało zidentyfikowanych jako Addison Stewart i Zane Gardam. Pozostała dwójka to jeden chłopiec i dziewczynka, natomiast płeć piątego dziecka, które zmarło w szpitalu, nie została jeszcze potwierdzona. Dzieci w australijskich szkołach podstawowych są zwykle w wieku od 10 do 12 lat.

Ciotka Addison napisała hołd dla swojej zmarłej siostrzenicy na rodzinnej stronie GoFundMe, wspominając tragiczną stratę.

Moja siostrzenica zginęła tragicznie w wypadku w szkole podstawowej Hillcrest. Mam nadzieję, że uda mi się zebrać trochę pieniędzy dla mojego brata i szwagierki na pokrycie kosztów pogrzebu i spłatę rachunków, podczas gdy oni próbują żyć bez swojej ukochanej córki” – napisała.

Australijski premier Scott Morrison również podzielił się swoimi przemyśleniami i modlitwą z rodzinami po incydencie podczas swojego oświadczenia dla prasy, nazywając to „przerażającą tragedią”. Nie zostało jeszcze ujawnione, czy którakolwiek z rodzin podejmie kroki prawne przeciwko szkole.

Źródło: cnn.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.