„The Space Brothers” – kim byli hipisi z kosmosu?

Kiedy ludzie myślą dzisiaj o kosmitach, większości przychodzi do głowy obraz małego, wątłego humanoida z parą wielkich czarnych oczu. Jednak w latach pięćdziesiątych kosmici bardziej przypominali hipisów z lat sześćdziesiątych.

Innymi słowy, wyglądali jak my, ale nosili długie włosy, co było bardzo rzadkie w latach pięćdziesiątych. I stali się znani jako Space Brothers. Stopniowo coraz więcej ludzi twierdziło, że spotykają się twarzą w twarz z tymi podobnymi do ludzi istotami z niewiadomo skąd. W całych Stanach Zjednoczonych ci, którzy mieli spotkania z Space Brothers, stali się znani jako Contactees (z ang. Kontaktowcy). Byli wśród nich George Van Tassel, Margit Mustapa, George Adamski, Dana Howard, Orfeo Angelucci, George Adamski,i Mollie Thompson.

Space Brothers zazwyczaj zwracali się do ludzi w odosobnionych miejscach, bardzo często na pustynnych obszarach Kalifornii. Chcieli, aby Kontaktowcy głosili złożenie broni (głównie atomowej) i życie razem w pokoju i harmonii. To wszystko brzmiało dobrze. Ale w całej sprawie było coś niepokojącego. Innymi słowy, wydawało się to aż zbyt dobre.

Trzeba powiedzieć, że większość spotkań wspomnianych wyżej Kontaktowców była nieco niepokojąca. Pozostaje też kwestia tego, kim naprawdę są Kosmiczni Bracia, lub czym byli. Być może wcale nie byli istotami pozaziemskimi. Może faktycznie byli to rosyjscy agenci próbujący szerzyć komunizm pod kosmicznym sztandarem. Takie rzeczy wcale nie są niemożliwe! Na przykład prawie wszyscy Kontaktowcy mieli obszerne teczki w archiwach FBI. I te same akta jasno pokazały, że więcej niż kilku Kosmicznych Braci miało skłonności do komunizmu. Inni byli pełnoprawnymi komuchami. Czy to wszystko mogło być jednym wielkim podstępem?

Giant Rock w Kalifornii, miejsce pielgrzymek wielu Kontaktowców. Fot. shoottheplanet.com

Istnieje również kwestia tego, co nieżyjący już Mac Tonnies nazwał Cryptoterrestrials. W skrócie wygląda to tak: dla Tonnies przynajmniej niektóre spotkania i incydenty z UFO, a zwłaszcza porwania przez kosmitów, nie były działaniem istot pozaziemskich. Były raczej dziełem niezwykle starożytnej rasy humanoidów, która rozwinęła się obok nas, tutaj na Ziemi, ale która wybrała trzymanie się od nas z daleka, z wyjątkiem sytuacji, gdy potrzebowali od nas pewnych rzeczy. Te „pewne rzeczy” to nasze DNA, komórki, komórki jajowe, plemniki i tak dalej, ze względu na to, że ich cywilizacja dzisiaj degraduje się i wymaga nowej krwi.

Tak więc wykorzystują nas, aby wzmocnić swoją rasę, przynajmniej w takim stopniu, w jakim są w stanie to zrobić. Tonnies miał kilka głębokich myśli, na które tak wielu badaczy UFO nie odpowiedziało: „Badacze zjawiska regularnie zakładają, że wszyscy Kontaktowcy kłamią lub mają urojenia. Ale jeśli doświadczamy zainscenizowanej rzeczywistości, niektóre istoty napotkane przez Kontaktowców mogły być prawdziwe, a wspólne przesłania powszechnego braterstwa mogły być szczerą próbą powstrzymania naszych destrukcyjnych tendencji. Pozaziemskie przebranie służyłoby jako błędne, kierując naszą uwagę i prowadząc nas do zadawania niewłaściwych pytań, na które nie mamy  żadnych istotnych odpowiedzi”.

Źródło: mysteriousuniverse.org

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.