Wszystko wszędzie naraz (2022)

Myślicie, że Marvel Studios swoim Spider-Man: Bez drogi do domu (2021) wyczerpał idee multiwersum? Jeśli istnieje nieskończenie wiele rzeczywistości, to czy jest taka, w której to właśnie nie Marvel i inne popularne franczyzy wiodą prym w kinach, a ludzie masową chodzą na ambitne, niszowe produkcje z ciekawym pomysłem na siebie. I w sumie nie potrafię wymyślić lepszego wstępu do recenzji Wszystko wszędzie naraz, hitowego tytułu od zasłużonej wytwórni A24.

Szalony pomysł na film narodził się w głowie twórczego duetu Daniela Kwan i Daniela Scheinerta, gości, którzy dali nam wspaniałego Człowieka-scyzoryka (2016). I szalony to bardzo dobre określenie, bo dostajemy tutaj naprawdę kopiącą po głowie i emocjach mieszankę kina akcji, science-fiction, opowieści o imigrantach, egzystencjalnego dramatu i hołdu oddanego konkretnej ikonie kina. Zapnijcie zatem pasy!

A naszym przewodnikiem w tym zakręconym, łamiącym się co chwila świecie jest Evelyn Wang (Michelle Yeoh), zmęczona życiem imigrantka próbująca jakoś wiązać koniec z końcem na amerykańskiej ziemi. Jej problemy zaczynają się pozornie błaho, od problemów w zeznaniach podatkowych oraz tych związanych z nastoletnią córką. To, co wydaje się wstępem do twardo stąpającego po ziemi dramatu, w mgnieniu oka przeradza się w ratowanie alternatywnych wszechświatów.

Mroczna istota zwana Jobu Tupaki zabija męża naszej bohaterki z innej rzeczywistości oraz każdego, kogo napotka na różnych liniach czasu. Korzystając z technologii, aby przejąć świadomość swoich wieloświatowych odpowiedników, Evelyn może natychmiast nabyć umiejętności swoich innych wersji i właśnie w ten sposób właścicielka pralni w średnim wieku staje się mistrzem sztuk walki, utalentowaną piosenkarką i ostatecznie ucząc się samoakceptacji.

Niesamowitą frajdę sprawia mi patrzenie, jak nieskrępowana wizja i wyobraźnia twórców znajduje swój pełny upust w filmowym dziele. To historia, w której widz jest tak samo zdezorientowani, jak jej bohaterowie, ponieważ rzeczywistość zdaje się pękać niczym zbita kamieniem szyba. Nie oznacza to jednak, że Evelyn totalnie zatraca się w tym szaleństwie. Ma przecież rodzinę i siebie do ogarnięcia oraz przygotowanie imprezy dla swojego leciwego już ojca. Obowiązki te musi dzielić z misją ratowania multiwersum, gdzie poznajemy jej alternatywne wersje.

Gdy film wpada w hiperaktywną, zmiennokształtną narrację, przed nami pojawiają się Evelyn z każdego wymiaru. W jednej rzeczywistości stała się (kto by się domyślił) gwiazdą kina akcji z Hongkongu, co obserwujemy przez nakręcone na nowo i archiwalne materiały z życia prawdziwej aktorki. W miarę jak zmieniają się światy, zmienia się również format obrazu, standardowa proporcja 1,85:1 dla świata rzeczywistości, ziarnisty filtr dla retrospekcji i w końcu anamorficzny, szerokoekranowy do wieloświatowej akcji napędzanej kung-fu. Nie powiem, pomysłowe to.

Dużą rolę we Wszystko wszędzie naraz odgrywa także humor, zmniejszając napięcie, jednocześnie pomagając zrozumieć zbiegające się osie czasu. Dzięki niemu nie trzeba mieć dyplomu z fizyki, aby zrozumieć, dlaczego film ten jest tak zabawny i wydaje mi się, że ludzie będą o nim mówić jeszcze przez wiele lat. Mam też nadzieję, że zainspiruje on również całe nowe pokolenie twórców, którzy będą jeszcze odważniejsi w swojej pracy. Rzadko zdarza się, aby coś tak dziwnego trafiło do mainstreamu, ale dzięki Bogu tak się właśnie stało.

Bardzo cieszę się z faktu, że właśnie tego typu nieskrępowane produkcje z powodzeniem radzą sobie w kinach. Wymieszanie kina kopanego, komedii o ludziach z parówkami zamiast palców i naprawdę konkretnego dramatu rodzinnego sprawia, że film ten może dla niektórych okazać się mieszanką nie do przyjęcia. Jednak ostatni akt kieruje nas, ku zaskoczeniu wszystkich, w bardzo intymne, spokojne i łapiące za serce rejony. I działa to wszystko bardzo dobrze, wbrew temu, jak bardzo chaotyczna jest wycieczka między kolejnymi światami, tak film o niej opowiadający wpada do grona moich ulubionych filmów roku 2022!

Oryginalny tytuł: Everything Everywhere All at Once

Produkcja: USA, 2022

Dystrybucja w Polsce: bestfilm.pl

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.