Wszystko, co do tej pory wiemy o „Nope” Jordana Peele’a

Nope ma być jednym z najgorętszych horrorów tego lata. 

Po oscarowym Uciekaj! (2017) i fenomenalnym To my (2019), widzowie chcą zobaczyć, w którym kierunku Peele pójdzie ze swoim kolejnym projektem. Wczesne materiały promocyjne, w tym rozszerzony zwiastun, są bardzo niejasne, jednak widzowie wydają się już do tego przyzwyczajeni. Wspaniała sceneria, Keke Palmer, kilka ostrzejszych scen i mnóstwo przestraszonych koni. Co to wszystko oznacza? Odpowiedź pozostaje kusząco niejasna. Dlatego też znajdziecie tutaj wszystko, co do tej pory wiemy o Nope!

1. Czy chodzi o kosmitów?

Jordan Peele może nie być ulubieńcem wszystkich, jednak nie można zaprzeczyć, że nasyca on współczesny horror niczym Marvel kino komiksowe. Najnowszy teaser wystarczył, aby wzbudzić zainteresowanie, nie psując przy tym prawdopodobnych niespodzianek w kinie. Na CinemaCon w 2022 roku Peele potwierdził, że fani dobrze zrozumieli to, co ukrył w zajawce. Według The Hollywood Reporter, Peele potwierdził udział kosmitów w fabule. Biorąc to pod uwagę, Nope może być formalnie filmem o inwazji kosmitów na dom. Ale to film Jordana Peele’a, więc może chodzić o zupełnie co innego.

2. Film będzie miał gwiazdorską obsadę

Keke Palmer od dawna jest ukrytym skarbem w horrorze. Zarówno w serialowym Krzyku (2015-), jak i Królowych krzyku (2015-16), jej drugoplanowe role były czystym złotem, zręcznie równoważąc humor i prawdziwy patos. Palmer jest czołowym nazwiskiem najnowszego filmu Peele’a wraz z innymi gwiazdami współczesnych horrorów. Daniel Kaluuya z Uciekaj! zagra brata głównej bohaterki, a Steven Yeun z The Walking Dead (2010-22) zagra Briana. Nie wiadomo, jaka jest rola Briana, ale jeśli zwiastun jest jakąkolwiek wskazówką, nie jest on dobrą postacią. Michael Wincott z Obcy: Przebudzenie (1997) również znajduje się w obsadzie jako Craig, podczas gdy kochana przez widzów starych seriali Donna Mills występuje jako Bonnie. Co to wszystko oznacza? Dopiero się okaże, chociaż obsada tutaj z pewnością generuje głośne „Tak!”.

Fot. primemovies.pl

3. Kręcony jest w technologii IMAX

Reżyser Jordan Peele mówi dość otwarcie na temat wyglądu Nope, filmu, który ma być jego najpiękniejszym obrazem do tej pory. Nowy materiał filmowy ujawniony podczas CinemaCon podobno wygląda niesamowicie, a sesja 65 mm IMAX pozwala Peele’owi uchwycić „niesamowite obrazy”, do których wcześniej nie był zdolny. Liczymy na to, że fabuła i efekty wizualne będą zatem idealnie zsynchronizowane.

4. Spodziewajmy się niespodziewanego

Wszystko to, co wiemy do tej pory, może odwrócić się o 180 stopni w każdej chwili. Biorąc pod uwagę pracę Peele’a nad Strefą mroku (2019-) dla stacji CBS, z pewnością nadziejemy się na więcej niż jeden pyszny zwrot akcji. Może kosmici to dobrzy ludzie? Może pojawi się Julianne Moore, a Nope jest potajemną kontynuacją Życia, którego nie było (2004)? Może Ridley Scott jest wreszcie gotowy na powrót do Obcego do kina i Peele zaserwuje nam ksenomorfy atakujące ranczo Keke Palmer? W każdym razie, biorąc pod uwagę rodowód Peele’a, nawet obecność odpowiedzi stawia więcej pytań niż zwykle.

5. To będzie ważny film dla całego gatunku!

W nowym Krzyku (2022), grana przez Mikey Madison Amber Freeman zauważa: „Co jest złego w zaangażowanym horrorze?” Jeśli chodzi o reprezentację mniejszości, jej zaangażowanie za i przed kamerą, filmografia Jordana Peele jest niezwykle ważna. W erze, w której reprezentacja mniejszości wciąż przypomina wygłupy, a dyrektorzy i filmowcy zbyt często wybierają bezpieczne drogi, filmografia Peele’a jest mile widzianym wytchnieniem od tego, jaki był gatunek filmowy. Kariera Daniela Kaluuyi została przyspieszona, a Lupita Nyong’o przypomniała widzom, dlaczego jest jedną z najbardziej utalentowanych aktorek. Chociaż gatunek ma swoją drogę do przebycia, wpływ Peele’a na „czarny horror” nie może być pomijany.

Źródło: dreadcentral.com

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.