Lionsgate resetuje podejście do remake’u „Cube”

Jednym z najfajniejszych filmów niezależnych późnych lat 90. był brutalny horror sci-fi Vincenzo Natali Cube (1997), w którym sześciu nieznajomych zostaje mimowolnie umieszczonych w niekończącym się labiryncie zawierającym śmiertelne pułapki.

Zakupiony i wydany przez Lionsgate niskobudżetowy horror o pomysłowej koncepcji stał się hitem wideo i zrodził dwa sequele, Cube²: Hypercube (2002) i Cube Zero (2004), nie wspominając o japońskim remake’u z 2021 roku.

Zobacz zwiastun oryginalnego filmu tutaj:

Mówiąc o remakach, Lionsgate pracowało już nad nowym podejściem do filmu zatytułowanym Cubed, ze scenarzystą Prometeusza (2012) Jonem Spaihtsem i dobrze zapowiadającym się Samanem Keshem (Doors (2021)) na reżyserskim stołku. A teraz na serwisie Bloody Disgusting czytamy, że Lionsgate zaczyna od zera i zajmuje świeże stanowisko w sprawie całkiem nowego filmu Cube.

To był trudny restart do zgryzienia, ponieważ poprzednie wcielenie, które miało zostać wyprodukowane przez Roya Lee, nigdy nie doszło do skutku. Jak ujawniono również Bloody Disgusting, Lionsgate ma również nadzieję na zdobycie złota dzięki nowej karcie w serii Leprechaun. Gdyby tego było mało, chcą również ożywić franczyzę The Blair Witch Project.

Źródło: bloody-disgusting.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.