Dlaczego Christopher Lee nie otrzymał zapłaty za „Wicker Man” z 1973 roku?

The Wicker Man to klasyczny horror ludowy z wybitną rolą Christophera Lee jako charyzmatycznego lidera kultu, więc dlaczego nie otrzymał zapłaty za swoją pracę?

Lee jest znany z grania wielu kultowych ról w całej swojej karierze, w tym hrabiego Draculi w filmach Hammer Horror, Sarumana w trylogii Władca Pierścieni (2001-03) Petera Jacksona, przeciwnika Jamesa czy hrabiego Dooku z Gwiezdnych Wojen. Ale jedną z najbardziej wpływowych ról Lee była właśnie ta z The Wicker Man.

The Wicker Man to brytyjski folk-horror, w którym pobożny katolicki sierżant Neil Howie (Edward Woodward) bada sprawę zaginionej dziewczyny na odosobnionej, szkockiej wyspie Summerisle. Po przybyciu Howie jest przerażony faktem, że wszyscy mieszkańcy Summerisle praktykują pogaństwo pod przywództwem Lorda Summersisle (Lee), który mówi sierżantowi, że jego lud potrzebuje swojej starej religii, aby rolnictwo na wyspie mogło prosperować. Howie w końcu znajduje dziewczynę, ale odkrywa, że ​​jej zniknięcie było tylko pretekstem, aby mieszkańcy miasta mogli złożyć go w ofierze starożytnym bogom.

Do 1973 roku Christopher Lee pojawił się w wielu filmach brytyjskiej wytwórni Hammer Horror, w tym w Horror Draculi (1958) i Przekleństwo Frankensteina (1957). Szukał ciekawszych ról, które zerwałby z jego stereotypem na bycie typowym potworem. Po raz pierwszy związał się z The Wicker Man kiedy spotkał się ze scenarzystą filmu, Anthonym Schafferem, który postanowił napisać inteligentny horror stawiający atmosferę ponad krew i przemoc. Schaffer napisał rolę Lorda Summerisle’a specjalnie dla Lee. Jednak The Wicker Man miał tak niski budżet, że nie było go stać na zwykłą stawkę aktora. Lee kochał pomysł Schafferema tak bardzo, że zaproponował zagarnie w nim za darmo, aby tylko film mógł być nadal produkowany. Jednocześnie mając nadzieję, że jego nazwisko przyciągnie ludzi do filmu.

Zobacz zwiastun filmu tutaj:

W dokumencie o kręceniu filmu, który znalazł się w dodatkach do późniejszych wydań The Wicker Man, Christopher Lee mówi, że bycie częścią filmu było pracą z miłości. Zauważa, że ​​The Wicker Man był jego ulubionym filmem, w którym zagrał, ponieważ był bardziej przemyślany niż większość horrorów. Historia bowiem skupia się na idei ofiary, a także na konflikcie między praktykami pogaństwa a współczesnym chrześcijaństwem. Tematy te są znacznie bardziej filozoficzne niż te z większości filmów o potworach z tamtych czasów. Nie ma duchów z innego świata ani sił nadprzyrodzonych, cały horror wywodzi się ze społeczności prowadzonej przez czarującego Lorda Summerisle’a, który stara się tylko służyć swojemu ludowi, bez względu na koszty.

Mimo wywrotowego podejścia The Wicker Man nie odniósł natychmiastowego sukcesu. Z powodu zmiany w zarządzaniu British Lion Films film przeszedł katastrofalny proces edycji i dystrybucji. Wiele z oryginalnego materiału zostało utracone, a Lee twierdzi, że jego finalna wersja nie jest w rezultacie tak skuteczna. Mimo to zainteresowanie Lee się opłaciło, ponieważ film stał się od tego czasu jednym z najbardziej znanych filmów z gatunku horrorów. Czerpało z niego wiele współczesnych horrorów, w tym Lista płatnych zleceń (2011), Apostoł (2018) i Midsommar. W biały dzień (2019), nie wspominając o remake’u z 2006 roku z Nicolasem Cage’em. Żaden z tych fantastycznych filmów nie istniałby bez miłości Christophera Lee do Wicker Mana, która pokusiła go do pracy za darmo.

Źródło: screenrant.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.