Quentin Tarantino o pragnieniu wyreżyserowania „Battle Royale”

Do tej pory najbliższym gatunku horroru filmem Quentin Tarantino jest Death Proof (2007), mimo że sam jest wielkim fanem grozy.

Tak bardzo kocha on horrory, że ich wpływ na jego filmy jest widoczny gołym okiem i nie wyklucza on pójścia w tę właśnie stronę przy swojej kolenej produkcji. Teraz możemy dodać kolejny krwawy film do grona ulubionych Tarantino, który sam chciałby wyreżyserować.

W wywiadzie udzielonym Danowi Carvey, który zastępuje Jimmy’ego Kimmela w Jimmy Kimmel Live, komik zapytał Tarantino o ostatni film, który widział, a który sprawił, że żałował, że to on go nie wyreżyserował. Odpowiedź Tarantino? Battle Royale (2000)!

Zobacz całą rozmowę tutaj: 

Jestem wielkim fanem japońskiego filmu Battle Royale, na którym oparte były Igrzyska śmierci (2012), cóż, one po prostu zaorały temat. Byłoby wspaniale wyreżyserować Battle Royale – powiedział Tarantino.

Ultrakrwawy japoński film, wydany w 2000 roku, opowiada o grupie 42 uczniów szkół średnich wypuszczonych na wyspie i walczących ze sobą, aż pozostanie tylko jeden. Jeśli nie dostosują się do zasad gry, ich mechaniczna obroża wybuchnie. Zabij albo zostań zabity. Battle Royale zostało oparte na kontrowersyjnej powieści Kōshun Takami i wyreżyserowane przez Kinji Fukasaku.

Oczywiście fani Tarantino nie będą zaskoczeni jego wyborem, konsekwentnie wymienia Battle Royale wśród swoich dwudziestu najlepszych filmów wszechczasów. Kilka lat później w Kill Bill: Volume 1 (2003) uhonorował nawet gwiazdę Battle Royale, Chiaki Kuriyamę, jako Gogo Yubari. Warto jednak zauważyć, że jego miłość do filmu wciąż się nie rdzewieje.

Źródło: bloody-disgusting.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.