Rozprawa dotycząca ponownego skazania braci Menendez została odroczona z powodu pożarów szalejących obecnie w Los Angeles.
Prokurator okręgowy hrabstwa Los Angeles Nathan Hochman ogłosił w piątek (17 stycznia), że rozprawa Lyle’a i Erika Mendezów, pierwotnie zaplanowana na 30-31 stycznia, odbędzie się teraz w dniach 20-21 marca.
W oświadczeniu Hochman napisał, że było to spowodowane „wpływem niedawnych pożarów lasów na intensywne przygotowania stron do przesłuchań”.
Pożary w Los Angeles zabiły co najmniej 27 osób i zniszczyły tysiące budynków. Do tej pory w pożarach spłonęło ponad 12 000 domów i innych budynków. Potencjalne straty dla ubezpieczycieli mogą sięgnąć 30 miliardów dolarów, według niedawnych szacunków Wells Fargo i Goldman Sachs.
W październiku ubiegłego roku prokurator okręgowy hrabstwa Los Angeles George Gascón ogłosił, że oficjalnie zwróci się do sądu o ponowne skazanie braci za morderstwa ich rodziców, Jose Menendeza i Kitty Menendez, dokonane w 1989 roku.
Wówczas prokurator okręgowy Mark Geragos, którego poparli członkowie rodzin braci, wyraził wdzięczność za tę decyzję podczas konferencji prasowej, przewidując, że wyroki dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości zwolnienia warunkowego zostaną złagodzone na tyle, że będą mogli wrócić do domu na Święto Dziękczynienia.
„Rodzina jednomyślnie popiera mnie w swoim postanowieniu, że ci chłopcy muszą wrócić do domu” – powiedział Geragos. „A dziś jest monumentalne, monumentalne zwycięstwo w tej sprawie”.
Siostra matki braci Menendez, Joan Anderson VanderMolen, wyraziła wcześniej swoje poparcie dla braci, którzy wcześniej twierdzili, że ich ojciec molestował ich seksualnie. „Prawda jest taka, że Lyle i Eric byli zasłaniani przez tych samych ludzi, którzy powinni byli ich chronić, przez ich rodziców, przez system, przez całe społeczeństwo” – powiedziała.
„Kiedy stanęli przed sądem, cały świat nie był gotowy uwierzyć, że chłopcy mogą zostać zgwałceni lub że młodzi mężczyźni mogą być ofiarami przemocy seksualnej” – kontynuowała. „Dziś wiemy więcej. Wiemy, że nadużycia mają długotrwałe skutki, a ofiary traumy czasami zachowują się w sposób, który jest bardzo trudny do zrozumienia”.
Źródło: complex.com

Życiowy przegryw, który swoje kompleksy leczy wylewaniem żalu w internecie. Nie zawsze obiektywnie, ale za to szczerze.
