Sean „Diddy” Combs może otrzymać pełne ułaskawienie prezydenckie od Donalda Trumpa przed wydaniem wyroku, który zapadnie pod koniec roku.
Stało się to po tym, jak Trump w maju powiedział, że „z pewnością” rozważy ułaskawienie Diddy’ego, który został skazany w czerwcu za dwa zarzuty na mocy ustawy Manna, ale uniewinniony od poważniejszych zarzutów, w tym spisku w celu popełnienia przestępstw seksualnych i handlu ludźmi.
Osoby „z wewnątrz” potwierdziły portalowi Deadline, że możliwe ułaskawienie Diddy’ego przestało być „kolejną sprawą Trumpa i stało się wydarzeniem kwalifikującym go do podjęcia działań prawnych”, po tym jak na początku tego miesiąca uznano go częściowo winnym.
We wtorek zespół prawny Diddy’ego złożył nowy wniosek o zwolnienie go z aresztu przed wydaniem wyroku, uznając jego uwięzienie za nieuzasadnione i bezprecedensowe. Argumentują, że jest on jedyną osobą w USA uwięzioną na podstawie ustawy Manna za dobrowolny seks.
Jego prawnicy twierdzą, że płacenie męskim eskortom w ramach dobrowolnego związku z jego ówczesną dziewczyną nie powinno skutkować karą więzienia.
„Nigdy nie było dosłownie takiego przypadku […] Sean Combs nie powinien trafić do więzienia za takie zachowanie” – stwierdzono we wniosku, argumentując, że podejście rządu „jest niezgodne z polityką Departamentu Sprawiedliwości”, która zazwyczaj atakuje komercyjnych przestępców seksualnych, a nie poszczególnych uczestników.
Źródło: complex.com

Częściej słońce, rzadziej deszcz. Entuzjasta kultury wszelkiej, bo przecież nie ma piękniejszej interakcji międzyludzkiej, jak przekazywanie sobie emocji.
