The Baby (1973)

Świat kina oferuje różne motywy. Filmowcy są w stanie poruszyć każdy wątek dla wyrażenia siebie. Wśród filmowych atrakcji każdy znajdzie coś dla siebie. Wraz z ekranowymi bohaterami możemy przeżywać wielkie przygody, szukając skarbów bądź walcząc z nazistami, rekinami ludojadami, bądź międzynarodowymi siatkami szpiegowskimi.

Możemy przeżywać pełne namiętności i pożądania romanse. Możemy przeżywać wzruszenia, gdy matki klęcząc w błocie, opłakują dzieci w piżamach. Możemy uciekać przed dinozaurami albo uwalniać walenie. Są filmy o gadających zabawkach, o myśliwych z kosmosu i o zielonych stworach z bagien. Są też produkcje o dorosłych mężczyznach trzymanych w kojcu i zmuszanych do noszenia pieluch.

Obrazem takim jest The Baby z 1973 roku. Tytułowy dzieciak to w istocie dorosły mężczyzna, który mieszka z matką i dwiema siostrami. „Baby” jak wszyscy się do niego zwracają, nie potrafi chodzić, lecz cały czas raczkuje. Nie umie także mówić i ogólnie wydaje się w rozwoju na poziomie niemowlaka. Dlatego też zostaje mu przydzielona specjalna opiekunka, która ma monitorować jego rozwój.

Jest nią pani Gentry (Anjanette Comer), która sprawia wrażenie osoby bardzo dobrodusznej. Z miejsca zakochuje się w „Baby” i angażuje się w opiekę nad nim. Jest stałym gościem w domu rodziny Wadsworth, a gdy nikt nie patrzy, stara się nawiązać kontakt z „Dzieciakiem” i nauczyć go rzeczy, których nikt mu nigdy nie pokazywał. Nie spotyka się to z pozytywną reakcją matki.

Zobacz cały film poniżej:

Ach te baby chciałoby się powiedzieć, obserwując wydarzenia rozgrywające się na ekranie podczas seansu The Baby. Pomijając tytułowego bachora bowiem, to kobiety grają tu pierwsze skrzypce. Mamy można nawet powiedzieć wielką konfrontację dwóch klanów samic. Z jednej strony jest rodzina „Dzieciaka”, która składa się z matki hetery i dwóch dziwnych córek. Z drugiej strony ringu mamy zaś panią opiekunkę oraz jej cichego sojusznika teściową, czyli matkę męża.

Cicha i spokojna z pozoru pani z urzędu pokazuje z czasem pazurki, by w wielkim finale przejść już na wyższy poziom agresji. Eskalacja, do jakiej ostatecznie dochodzi między dwoma klanami, jest tyle krwawą, co zaskakująca i płynnie przechodzi w końcowy twist, który także stanowi sporą niespodziankę. Sprawia to, że obraz zasługuje na miano w pełni poruszającego horroru slash thrillera.

Pomysł na film dla większości może wydawać się kuriozalny. I rzeczywiście taki jest. Ciężko znaleźć podobny przykład dzieła, w którym akcja toczy się wokół walki o dorosłego mężczyznę udającego dziecko. Celowo nie używam tu określenia opieki, ponieważ z prawdziwą opieką i troską nie ma to wiele wspólnego. „Dzieciak” jest przez swoją rodzinę raczej szykanowany i poddawany ciągłym torturom.

Film nie wyjaśnia, jak właściwie doszło do zaistniałej sytuacji, ale po zachowaniu matki można wnioskować, że to ona nie pozwoliła synowi wyewoluować i dorosnąć. Zachowanie jego sióstr również pozostawia wiele do życzenia. Jedna przejawia sadystyczne tendencje, traktując brata elektrycznym pastuchem, a druga robi w domyśle jeszcze gorsze rzeczy, które twórcy pozostawiają naszej wyobraźni. Nic dziwnego, że obraz zasłużył sobie na miano dzieła zdeprawowanego i lekko szokującego.

Oryginalny tytuł: The Baby

Produkcja: USA, 1973

Dystrybucja w Polsce: BRAK

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *