Powrót Donalda Trumpa do jego rodzinnej dzielnicy Queens na finał męskich rozgrywek US Open wywołał żywą reakcję publiczności na stadionie Arthura Ashe’a.
W niedzielę Trump, który był gościem Rolexa, został pokazany na telebimie podczas hymnu narodowego. Podczas gdy stał i salutował, spora część publiczności wybuchła buczeniem.
Moment ten został wyemitowany na żywo w stacji ABC, pomimo doniesień, że Amerykańskie Stowarzyszenie Tenisowe zwróciło się do nadawców z prośbą, aby nie podkreślali „zakłóceń lub reakcji” na obecność Trumpa.
Widocznie zaostrzono środki bezpieczeństwa również w okresie trwania turnieju, a utrudnienia w ruchu i dodatkowe kontrole opóźniły mecz mężczyzn pomiędzy Włochem Jannikiem Sinnerem i Hiszpanem Carlosem Alcarazem.
Mecz, pierwotnie zaplanowany na 14:00, rozpoczął się dopiero o 14:48, ponieważ kibice wciąż czekali na wejście. Występ Trumpa był jego pierwszym występem na turnieju Open od 2015 roku, kiedy był jeszcze kandydatem na prezydenta i również został wtedy wygwizdany.
W niedzielę prezydent USA oglądał mecz z prywatnego apartamentu hotelu Rolex w towarzystwie rodziny i sojuszników, m.in. Jareda Kushnera, Pam Bondi, Susie Wiles, Sekretarza Skarbu Scotta Bessenta i rzecznika prasowego Białego Domu Karoline Leavitt.
Źródło: complex.com

Częściej słońce, rzadziej deszcz. Entuzjasta kultury wszelkiej, bo przecież nie ma piękniejszej interakcji międzyludzkiej, jak przekazywanie sobie emocji.
