Brytyjska gwiazda muzyki popowej, Lola Young, odwołała swój drugi koncert w ciągu trzech dni po tym, jak w sobotę podczas festiwalu muzycznego w Queens runęła na scenę.
Fani Young, którzy mieli nadzieję zobaczyć ją podczas festiwalu All Things Go w Kolumbii z relacji na instagramowym profilu artystki dowiedzieli się, że koncert niestety odwołano. Lola przepraszała „tych, którzy będą rozczarowani”. Twórczyni nie podała konkretnego powodu odwołania wydarzenia, ale dodała:
– Do wszystkich ludzi, którzy uwielbiają być złośliwi w sieci, proszę, dajcie mi dzień wolny – czytamy na Instagramie Loli Young.
Wieczorem mogliśmy przeczytać także:
– Teraz mam się dobrze – zapewniała artystka.
Manago Loli Young, niejaki Nick Shymansky (tak, ten sam, który majstrował przy Amy Winehouse), wydał w mediach społecznościowych oświadczenie:
– Lola jest bardzo otwarta na temat swojego zdrowia psychicznego i bardzo rzadko zdarzają się dni, w których ja i mój zespół musimy podjąć środki ochronne, aby zapewnić jej bezpieczeństwo – pisał Shymansky dla Billboardu. – Jest niesamowitą osobą i zawsze poważnie traktuje swoich fanów, karierę i występy. Mogę tylko bardzo przeprosić za spowodowane niedogodności.

Jeśli mowa o zdrowiu psychicznym Loli Young, niedawno na łamach The New York Times przyznała, że ma historię nadużywania substancji psychoaktywnych, a także chorób psychicznych. W młodym wieku zdiagnozowano u niej zaburzenia schizoafektywne oraz ADHD.
Źródło: nytimes.com
Fanka znaków prozodycznych zarówno w tekstach, jak i w życiu. Umiem robić frytki na wodzie. W czasie wolnym myślę o tym, jak przejąć kontrolę nad światem nie wychodząc z łóżka.
