Bone Lake (2024)

Horrorem erotycznym można byłoby nazwać moje życie, problem tylko w tym, że w moim przypadku kontakty z kobietami nie istnieją w ogóle. Ale to nie terapia dla osób sfrustrowanych seksualnie a recenzja filmu, który śmiało w ramach tego jakże intrygującego nurtu zamyka się całkiem zgrabnie. A jako że ostatnimi laty mamy naprawdę wysyp dobrych filmów traktujących o związkach, patrzę szczególnie na fantastyczne Together (2025), do Bone Lake zasiadałem z pewnymi oczekiwaniami.

I te niestety rozbiły się dość drastycznie i szybko, bo omawiany tutaj tytuł nie jest ani dogłębną wiwisekcją problemów międzyludzkich, ani refleksją nad społecznymi skutkami frustracji seksualnej. Jednak tak, jak moje oczekiwania poszły na dno (bo wiecie, heh, jezioro), wzrosła świadomość, że twórcy nawet nie chcieli tutaj bawić się w żadne analizy, metafory czy próby zwrócenia uwagi na jakiś konkretny problem. To po prostu prosta, czasami prostacka wręcz sieczka z mocnym posmakiem erotyki. A takie kino zawsze miało swojego odbiorcę.

Całość zaczyna się tak, jakby ktoś chciał zlepić ze sobą wspomniane Together z innym, bardzo dobrym filmem, Barbarzyńcami (2022) Creggera. W telegraficznym skrócie mamy dwie pary, jedna mniej, druga bardziej ekscentryczna, które przez dziwny zbieg okoliczności wynajmują jednocześnie tę samą posiadłość zlokalizowaną nad tytułowym jeziorem. Sage i Diego są sympatyczni, czuć między nimi miłość, mimo że widzimy pewne problemy natury cielesnej po żeńskiej stronie duetu.

Cin i Will to trochę ich przeciwieństwo, głośni (w łóżku również), przebojowi i otwarci na nowe doznania prezentują typową, amerykańską klasę wyższą, znudzoną normalnością i szukającą nowych wrażeń. W zasadzie tutaj powinienem skończyć opisywanie fabuły, bo to, co powiem, może zahaczać o spoilery. A pragnę tylko wspomnieć o tym, że Bone Lake to jeden z tych filmów, które najbardziej zyskują oglądane w zupełności „na czysto”. Po namyśle to możliwość zaskoczenia widza stanowi najmocniejszy punkt tej produkcji.

Chciałbym napisać coś dobrego o bohaterach tej historii, ale nie mogę. Aktorsko najbardziej wyróżnia się Maddie Hasson w roli Sage, ale nie dzięki jej warsztatowi, bo dziewczyna ma praktycznie jedną minę przez cały film, a jej łudzącym podobieństwiem do cudownej Florence Pugh. Naprawdę, scena, w której jest uwodzona przez swojego współlokatora w samochodzie, jest tak krępująco sztuczna, że z utęsknieniem oczekiwałem tylko na moment, kiedy dobiegnie końca. Cała reszta obsady to niestety również amatorka pierwszą gębą, a ich charakterologia prócz tych kilku rzeczy napisanych przeze mnie na wstępie, nie istnieje.

Mówmy jednak o horrorze erotycznym, więc patrząc na ten drugi człon, nie ma co wymagać oscarowej gry i pogłębionej psychologii. Erotyki w filmie jest trochę, ale po dość mocnym otwarciu, całość wydaje się naprawdę pruderyjna. Spodziewałem się więcej, ostrzej i bardziej wyuzdanie. Przynajmniej to seksualne napięcie, czasami dość niepokojące, czasami crindżowe, jest tutaj wyczuwalne praktycznie od samego początku, więc fani takie bardziej „lajtowego” podejścia do ukazywania cielesnych uniesień na ekranie powinni być zadowoleni.

Od samego początku wiemy, że dojść musi do masakry. W końcu to horror dość prostacki w swojej konstrukcji, więc pewne rzeczy są w nim nieuniknione. I rzeczywiście, kiedy wszystko zostaje nam już wyłożone kawa na ławę, film wchodzi na jeszcze większe obroty i raczy nas widokiem tych ponętnych ciał masakrowanych siekierami czy innymi, ostrymi przedmiotami. Jest to oczywiście przemoc dość rozrywkowa, odrealniona i przegięta, ale w końcu taki ma być ten film.

Tylko narzekam i narzekam, ale nie powiem, by seans Bone Lake należał do tych spod znaku zmarnowanego czasu. To kompetentna technicznie sieczka, ładnie sfilmowana i pokolorowana, mająca ten posmak nocnego seansu na jakimś Pulsie czy nawet Pulsie 2. Bez nadąsania się czy specjalnego przekombinowania, więc wchodzi to wszystko bez potrzeby popijania. Więc jeśli właśnie takiego kina szukacie, lekkiego, przyjemnego i czasami bawiącego swoją niekompetencją, to nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić Was to seansu.

Oryginalny tytuł: Bone Lake 

Produkcja: USA, 2024

Dystrybucja w Polsce: bestfilm.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *