W raporcie stwierdzono, że gdyby przemysł przestał karmić zwierzęta hodowlane zbożem, globalny system żywnościowy mógłby wyżywić dodatkowe dwa miliardy ludzi, co stanowi prawie 25 procent całej populacji i ponad dwukrotnie więcej niż odsetek osób dotkniętych niedoborem żywności.
Uwolniłoby to również obszar ziemi wielkości Meksyku pod dalszą produkcję żywności.
Raport Food Not Feed – How to Stop the World’s Biggest Form of Food Waste został opublikowany w październiku przez Compassion in World Farming (CIWF). Raport wykazał, że na każde 100 kalorii zbóż jadalnych dla ludzi, którymi karmione są zwierzęta, fermy zwierzęce produkują zaledwie od 3 do 25 kalorii mięsa lub nabiału nadającego się do spożycia przez ludzi.
Około 766 milionów ton zboża rocznie marnuje się z powodu nieefektywnych zasobów w hodowli zwierząt, głównie w fermach przemysłowych. Dla porównania, 631 milionów ton marnuje się w gospodarstwach domowych, 290 milionów ton w gastronomii i 131 milionów ton w handlu detalicznym.
W samej Wielkiej Brytanii ponad 50% zboża jest wykorzystywane do karmienia zwierząt hodowlanych. W raporcie oszacowano, że stopniowe wycofywanie zboża jako paszy mogłoby uwolnić prawie 800 000 hektarów ziemi – więcej niż całe hrabstwa Cambridgeshire i Norfolk razem wzięte – pod uprawę żywności przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Dzięki temu można by potencjalnie wyżywić dodatkowe 16,5 miliona osób rocznie, co z nawiązką wystarczyłoby do wyeliminowania ubóstwa żywnościowego.
„Te badania ujawniają, jak skrajnie nieefektywny jest nasz obecny, brytyjski system żywnościowy” – powiedział Anthony Field, szef brytyjskiego oddziału CIWF. „W Wielkiej Brytanii hodowla przemysłowa marnuje 8,3 miliona ton żywności rocznie, a jednocześnie obserwujemy tysiące głodujących i gwałtowny wzrost zapotrzebowania na banki żywności”.
Oprócz swojej nieefektywności, hodowla zwierząt ma znaczący wpływ na planetę. W szczególności hodowla przemysłowa jest powiązana z kryzysem klimatycznym, zanieczyszczeniem środowiska, naruszeniami dobrostanu zwierząt, problemami humanitarnymi, opornością na antybiotyki, epidemiami chorób i wysokimi podatkami.
Źródło: plantbasednews.org

Życiowy przegryw, który swoje kompleksy leczy wylewaniem żalu w internecie. Nie zawsze obiektywnie, ale za to szczerze.
