Większość roślin nie ma szans na życie bez fotosyntezy. Jasne, niektórzy, jak muchołówka Wenus, znajdują bardziej mięsożerne sposoby na utrzymanie się, ale istnieje dziwna grupa pasożytniczych roślin o nazwie Balanophora, które znalazły lukę, rozwijając się bez potrzeby fotosyntezy.
Nowa analiza genetyczna siedmiu gatunków Balanophora, opublikowana w New Phytologist, ujawnia, że rośliny te wyeliminowały prawie wszystkie procesy komórkowe zwykle używane do fotosyntezy. Genomy plastydowe to DNA wewnątrz komórek roślinnych, które obsługują konwersję światła na energię, którą nazywamy fotosyntezą.
Rośliny plastomowe niosą pełną zawartość DNA plastydu, organelli, która jest niezbędna do fotosyntezy. Rośliny zazwyczaj mają od 120 000 do 170 000 par zasad w swoich plastomach. Balanophora ma tylko 14 000 do 16 000, a te w ogóle nie mogą fotosyntetyzować. To jak roślinna wersja wyrostka: całkowicie bezużyteczna, resztka po czasie, kiedy faktycznie tego potrzebowała, teraz po prostu kręci się, bo nie wie, co jeszcze z nim zrobić.
Tak więc, zamiast robić własne jedzenie, Balanophora żyje jak pasożyt botaniczny. Przywiązuje się do korzeni drzew i wysysa składniki odżywcze, nie oferując nic w zamian. To pasożyt w najdokładniejszej definicji tego słowa.
Balanophora wciąż kwitnie i produkuje nasiona, wszystkie te tradycyjnie roślinne rzeczy dla bardzo nieroślinnej rośliny. Naukowcy odkryli, że pozostałe geny plastydowe są metabolicznie aktywne, tylko nie do fotosyntezy. To prawdopodobnie oznacza, że roślina ograniczyła swój genom do absolutnego minimum potrzebnego do przetrwania jako pasożyt, pozostawiając bez nadmiarów, tylko z wystarczającą ilością rzeczy do funkcjonowania.
Źródło: vice.com

Częściej słońce, rzadziej deszcz. Entuzjasta kultury wszelkiej, bo przecież nie ma piękniejszej interakcji międzyludzkiej, jak przekazywanie sobie emocji.
