
Poprzedni film Kristoffera Borgli, Dream Scenario z 2023 roku, mnie trochę rozczarował. Na papierze zapowiadało się ekscytujące doświadczenie mające mówić coś o nas samych, a wyszło… przekombinowanie. Wciąż było to kino naprawdę wysokich lotów, ale jednak nie wybrzmiało tak, jak powinno. Zupełnie inaczej jest z kolejnym projektem reżysera.
Wyczekiwana przeze mnie Drama jawi się wręcz jako ten już oszlifowany do końca diament. Film, który zasługuje na wszelkie uznanie, kilka nominacji do najważniejszych nagród, Waszą uwagę i miejsce w topce najlepszych produkcji roku pańskiego 2026. Nie tylko dlatego, że to po prostu fantastycznie opowiedziana, genialnie zagrana historia, ale przede wszystkim jest dziełem, którego wcześniej nie było. A przynajmniej ja nie potrafię dopasować żadnej referencji.
Historia skupiona jest na przyszłym małżeństwie Charliego (w tej roli wybitny ze wszech miar Robert Pattinson), pochodzącego z Wielkiej Brytanii dyrektora muzeum, oraz Emmy (Zendaya w swej najlepszej roli), pracownicy nowojorskiej księgarni. Wspólnie przygotowują się do ślubu, ćwicząc pierwszy taniec, pisząc swoje przemowy i degustując wino. Podczas właśnie takiego spotkania przy kieliszku, wraz ze świadkami, Mikiem granym przez Mamoudou Athie oraz Rachel graną przez Alanę Haim, biorą udział w zabawie, wyznając wzajemnie najgorsze, najmroczniejsze sekrety ze swojego życia.
Kiedy w końcu przychodzi kolej na Emmę, myśląc, że to bezpieczna przestrzeń, ujawnia swój najgłębszy, najciemniejszy sekret. Nie powiem, jak brzmi, bo jest to dość mocne zaskoczenie, ale atmosfera w towarzystwie zmienia się drastycznie. W szczególności Rachel zostaje nim dogłębnie poruszona. Świeżo zaręczona para musi teraz zdecydować, co będzie dalej. Na pierwszy plan wychodzi oczywiście Charlie, który staje się coraz bardziej niezdecydowany co do tego, jakiego typu osobę bierze za małżonkę.
To jeden z tych filmów, które swoim montażem oddają (udanie trzeba dodać) psychiczny stan bohaterów opowieści. Wszystko to, co na ekranie, dzieje się w chaotycznym tempie, wypełnione jest niepokojąco zabawnymi momentami – często tak mrocznymi, że śmiech ulega poczuciu dyskomfortu – a stawka, o jaką toczy się wewnętrzną i zewnętrzna walka, ustanowiona jest wysoko. To w zasadzie doświadczenie bliższe pełnemu napięcia wyczekiwaniu na coś z zegarkiem w ręku, kiedy każde uderzenie wskazówki sieje spustoszenie w naszej czaszce. A zakończenie? To już prawdziwa eksplozja głowy!
Jednak docenić trzeba też terapeutyczne zdolności Borgli, bo film nie tylko stawia nam samym pytania o to, jak dobrze znamy ludzi wokół siebie, ile jesteśmy w stanie im wybaczyć czy w końcu na ile ich osobowości to wytwór narzuconej na nich, naszej osobistej projekcji. To również — szerzej patrząc — diagnoza całego społeczeństwa amerykańskiego oraz tworzonej przez nie kultury. W końcu Charlie to bohater z zewnątrz, przybysz ze Starego Kontynentu, dla którego postać Emmy utożsamia wszelkie patologie związane z tym absurdalnym pragnieniem wolności, jakie wciąż cechuje Stany Zjednoczone.
Takie filmy, jak właśnie Drama, zależą w głównej mierze od predyspozycji i warsztatu aktorów, którzy na własnych barkach dźwigają ich ciężar. Wspomniałem geniusz, jaki prezentują Pattinson i Zendaya, bo ich występ jest naprawdę magnetyczny, pełen żywych emocji i namacalnej wręcz chemii. To czysta przyjemność widzieć tę dwójkę na ekranie. Warto jednak zauważyć, że orbitujące wokół nich postacie równie dobrze odnajdują się w tej historii. Przepiękna i utalentowana Alana Haim to idealny przykład kobiety, która w twarz wykrzyczy nam „nie jestem rasistką, mam Czarnoskórego męża!„, by później z kieliszkiem w ręku wygłosić pełną kąśliwych aluzji przemowę weselną.
Jestem zachwycony dziełem Borgli, bo to film, który perfekcyjnie gra na każdej emocjonalnej nucie, jaka komponuje w naszym ciele. Koncepcyjnie wydaje się filmem kierowanym dla par u progu swojego pierwszego małżeństwa, jednak jest tutaj tak wiele punktów wejścia, które czynią go dziełem wysoce uniwersalnym. Najważniejsza jednak jest nadzieja, że można pogodzić przeszłość z przyszłością i na tym fundamencie zbudować coś trwałego. Zdecydowanie jeden z najlepszych filmów roku!
Oryginalny tytuł: The Drama
Produkcja: USA, 2026
Dystrybucja w Polsce: monolith.pl

Częściej słońce, rzadziej deszcz. Entuzjasta kultury wszelkiej, bo przecież nie ma piękniejszej interakcji międzyludzkiej, jak przekazywanie sobie emocji.
