Posiadanie małpy może wydawać się świetnym pomysłem — dopóki nie zacznie rzucać odchodami i próbować odgryźć ci twarzy.
Mimo to wciąż są ludzie tak zafascynowani wizją posiadania naczelnego, że gotowi są ryzykować więzienie, własne zdrowie i bezpieczeństwo, nie wspominając już o dobru samych zwierząt, którymi się „opiekują”.
Według władz Kolumbii, dwie osoby zostały aresztowane po rzekomej próbie przemytu trzech małych małp przez międzynarodowe lotnisko Rafael Núñez International Airport na pokład samolotu lecącego na Dominikanę. Policja twierdzi, że młode małpy były ukryte w bieliźnie i ubraniach podejrzanych.
Niestety, jedna z małp udusiła się i zmarła w transporcie.
Urzędnicy zidentyfikowali ocalałego naczelnego jako kapucynkę białoczelną. Pojawiają się jednak sprzeczne doniesienia dotyczące gatunku pozostałych małp — niektóre media określają je jako wyjce, a inne jako czepiaki brunatne.
Zobacz wideo z całego zajścia TUTAJ.
Niezależnie od tego, władze podejrzewają, że jedna z małp udusiła się po długotrwałym przyciśnięciu do ciała jednego z przemytników.
Ocalałe małpy, które miały tylko około miesiąca, zostały znalezione słabe i odwodnione, ledwo się trzymając. Film opublikowany przez kolumbijskie władze pokazał ratowników zwierząt karmiących ocalałe małpy strzykawkami.
Podejrzani, 26-letni mężczyzna i 27-letnia kobieta z La Jagua de Ibirico w Kolumbii. Teraz stoją przed zarzutami związanymi z handlem dziką przyrodą i nielegalną eksploatacją zasobów naturalnych.
Źródło: vice.com

Częściej słońce, rzadziej deszcz. Entuzjasta kultury wszelkiej, bo przecież nie ma piękniejszej interakcji międzyludzkiej, jak przekazywanie sobie emocji.
