Gwiezdne Wojny: Opowieści z Imperium (2024)

Rozpoczęta udanymi Opowieściami Jedi (2022) antologia animowanych mini historii ze świata Gwiezdnych Wojen wyrasta na kolejny, niezwykle wartościowy dla fana uniwersum kawałek telewizji. Dlatego też po opowiedzeniu historii tych „dobrych”, przyszedł czas na te postacie, które reprezentują największe zło Odległej Galaktyki, totalitarne Imperium.

Choć nie jest to do końca opowieść o strukturach Imperium jako takich, w pierwszych odcinkach nawet się ono nie pojawia, a raczej ukazanie konkretnego punktu w historii postaci, które na pewnym etapie swojego życia służyły Imperatorowi. Jest to też serial bardzo sfeminizowany, bo kręci się wokół kobiecych bohaterek, które nawet zgromadziły swoje grona fanów, Morgan Elsbeth i Barriss Offee.

Animacja ta służy jako prequel dla tej pierwszej i epilog drugiej, próbując przyjrzeć się bliżej upadkowi i odkupieniu zrodzonemu ze strachu, gniewu i nienawiści. Niestety, krótki metraż, bo każda z bohaterek dostaje tylko trzy krótkie epizody, nie pozwala na dogłębne wejście w psychikę postaci czy zarysowanie ich działań w jakimś szerszym kontekście.

Cierpi na tym głównie historia Morgan, dając nam jedynie powierzchowne spojrzenie na to, jak dotarła do miejsca, w którym poznajemy ją w serialu Mandalorian (2019-). Na papierze brzmi to obiecująco, bo odcinki zatytułowane zostały Ścieżka strachu, Ścieżka gniewuŚcieżka nienawiści, które każdy fan Gwiezdnych Wojen identyfikuje jako kroki w kierunku Ciemnej Strony Mocy. Pierwszy z nich wykonuje najlepszą robotę, śledząc zagubioną w sidłach strachu Morgan na prostej drodze do gniewu. Kolejne odcinki niestety zamiast ciągnięcia tematu dalej, skupiają się na bardziej powierzchownych aspektach jej życia, które prowadzą do jej jawnie antagonistycznej roli w serialu Ahsoka (2023-). A szkoda.

Zdecydowanie lepiej serial prezentuje postać Barriss. Los padawanki pozostawiona w nieco niejednoznacznym miejscu pod koniec Wojen Klonów (2008-2020), a od tego czasu poznaliśmy historie Inkwizytorów z różnych perspektyw. Będąc byłą Jedi rozczarowaną Zakonem, Barriss jest idealną kandydatką do imperialnych oddziałów polujących na pozostałych Rycerzy. Wciąż jednak mam problemy z tym że jest to zdecydowanie zbyt oczywista historia do opowiedzenia, nieoferująca nam żadnych niespodzianek i opowiedziana w tempie, które sprawia, że wszystko wydaje się pośpieszne. Znalazłem tutaj wciąż więcej emocji i moralnych wahań, choć oczywiście są to tylko krótkie, jednorazowe strzały.

Warto jednak ponownie podkreślić, że Opowieści z Imperium to dzieło kierowane przede wszystkim dla fanów. Nie znaczy to, że serial jest zły, jest całkiem dobry, ale nowicjusze powinni wiedzieć, że nie jest to miejsce, w którym chcą rozpocząć swoją przygodę ze światem Gwiezdnych Wojen. Wszystkie sześć krótkich odcinków wymaga konkretnej wiedzy o postaciach i umiejętności osadzenia ich w konkretnych punktach fabularnych. To serial stworzony w celu dodania wartości do tego, co już znamy, uzupełniając i rozszerzając to, co już widzieliśmy.

Ale już pomijając całą fabularną zawartość, oglądanie animacji ze świata Gwiezdnych Wojen to od kilku lat doznanie estetycznie na najwyższym poziomie. Animacja w ruchu prezentuje się w najlepszej klasie, a pejzaże i tła są czasami wręcz oszałamiające. Bardzo podoba mi się ten kierunek, w którym większość teł ma charakter malowanych farbą na płótnie. Nadaje to w moich oczach całemu serialowi odpowiedniej mu estymy.

Pisząc tę recenzję, jestem już po seansie Opowieści z Podziemi (2025-) i na ten moment mogę śmiało powiedzieć, że jest to najsłabsza odsłona antologicznego serialu. Wciąż nie mogę powiedzieć, że jest to rzecz zła czy odradziłbym oglądanie fanom Star Wars. Wręcz przeciwnie! Po prostu zabrakło chyba pomysłu na to, jak w krótkim metrażu upchnąć więcej „mięsa” zadowalając starszego widza, stawiając raczej na przyjemny, acz płytki przystanek w historii postaci, które lepiej rozwiajają inne tytuły. Wciąż jednak polecam.

Oryginalny tytuł: Star Wars: Tales of the Empire

Produkcja: USA, 2024

Dystrybucja w Polsce: disneyplus.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *