Za kilka dolarów więcej (1965)

Wiem, że wyjdę na ignoranta, którym przecież mniej lub bardziej świadomie jestem, ale nie uważam Za kilka dolarów więcej za najlepszy film Sergio Leone. Ba! Nie uważam go nawet za najlepszy tytuł zamknięty w ramach Trylogii…

Skalpy (1987)

Nie jestem fanem europejskiego kina, brakuje mi w nim hollywoodzkiego polotu, jest jakieś takie smętne i intelektualnie wymagające. Są jednak całe nurty tego przemysłu, które to właśnie na Starym Kontynencie uformowały się…

Za garść dolarów (1964)

Myśląc spaghetti western, przychodzi mi na myśl od razu jedno imię, Sergio. To takie hasło wytrych, którym mogę otwierać kolejne drzwi, bo przecież włoski Dziki Zachód to nie tylko Sergio Leone, ale również Sergio Corbucci,…

Człowiek zwany Ciszą (1968)

Ekspertem nie jestem, ale trochę włoskich westernów w życiu widziałem. Na tyle, by móc z czystym sercem wskazać te, które uznaję za arcydzieła, te które mi się podobały oraz takie, których zapewne nie zrozumiałem. Wiem natomiast, że Sergio…

Navajo Joe (1966)

Jakież było moje zdziwienie, kiedy robiłem mały reaserch na potrzeby tej recenzji, kiedy w kolejnych tekstach czytałem, że Navajo Joe z 1966 roku to jeden z najmniej znanych westernów Sergio Corbucciego. Dla mnie…

Django 2: Powrót zza grobu (1987)

Nie jest ignorantem względem nurtu, jakim jest spaghetti western, ten, kto wie, że jedyną oficjalną kontynuacją Djnago (1966) jest nakręcony prawie dwadzieścia lat później Django Strikes Again Nello Rossati. To też…

Django (1966)

Większości widzów tytuł Django od razu kojarzy się z filmem Quentina Tarantino z 2012 roku. Nie dziwi mnie to zupełnie, bo spaghetti western, który szczyt swojej popularność przeżywał na przestrzeni lat 60. i 70., jest raczej…

Czas masakry (1966)

Kiedy wracałem myślami do jednego z trzech nakręconych przez maestro włoskiego horroru spaghetti westernów, Czasu masakry z 1966 roku, jawił mi się on jako film ponury, brutalny i wręcz nihilistyczny. Nie wiedząc czemu, dzieło to chodziło…