Osiemdziesiąt lat po zrzuceniu przez Stany Zjednoczone bomby atomowej na Hiroszimę naukowcy dokonali niezwykłego odkrycia. Ich zdaniem potężna eksplozja mogła doprowadzić do powstania zupełnie nowego rodzaju stopu, bogatego w krzem.
Jak wynika z badań opublikowanych w czasopiśmie Science Advances, mikroskopijne fragmenty tego nieznanego wcześniej materiału odnaleziono w cząstkach opadu zachowanych w piaskach Zatoki Hiroszimy. Odkrycie sugeruje, że ekstremalne warunki panujące podczas wybuchu atomowego mogły wywołać procesy chemiczne prowadzące do powstania nietypowych struktur mineralnych, których wcześniej nie obserwowano w naturze.
Stop miał powstać w ułamku sekundy po eksplozji, gdy temperatura w miejscu wybuchu osiągnęła około 7000 stopni Celsjusza. Kula ognia gwałtownie się rozprzestrzeniła, a następnie niemal natychmiast zaczęła stygnąć. W ekstremalnych warunkach materia pochodząca z odparowanych budynków uległa kondensacji, tworząc mikroskopijne, szkliste cząstki, które naukowcy nazwali „hiroshimaitami”.

To właśnie wewnątrz jednej z tych niezwykłych struktur odkryto wcześniej nieznany stop metaliczny, będący prawdopodobnie pozostałością po procesach zachodzących podczas atomowej eksplozji.
Odkryty stop składa się z żelaza, chromu, niklu, manganu, molibdenu i aluminium, a także dużej ilości krzemu. Atomy tych pierwiastków układają się w nietypową strukturę krystaliczną, co samo w sobie czyni materiał wyjątkowym. Jeszcze bardziej interesujący jest jednak fakt, że na początku tego roku osiem niezależnych zespołów badawczych odkryło podobną strukturę w miejscu pierwszej w historii próby jądrowej, słynnym teście Trinity przeprowadzonym w ramach Projektu Manhattan.
Oba odkrycia wskazują na pewien powtarzalny schemat: ekstremalne warunki powstające podczas detonacji jądrowych mogą sprzyjać tworzeniu się zupełnie nowych materiałów, których nie da się łatwo uzyskać w typowych warunkach laboratoryjnych.
Choć takie odkrycia mogą budzić niepokojące skojarzenia z wizją wykorzystywania eksplozji atomowych do „produkcji” nowych substancji, naukowcy nie widzą w tym realnej perspektywy. Zamiast tego mikroskopijne pozostałości po wybuchach mogą stać się cennym narzędziem w dziedzinie kryminalistyki nuklearnej, pomagając badaczom odtwarzać przebieg i charakter dawnych detonacji.
W przyszłości badania tych niezwykłych struktur mogą również pomóc naukowcom w projektowaniu zaawansowanych stopów i materiałów, bez konieczności odtwarzania ekstremalnych warunków, które powstały przy niszczycielskiej sile wybuchu jądrowego.
Źródło: vice.com

