Jestem chyba ostatnią osobą, która powinna zostać oddelegowana do recenzowania nowej odsłony popularnej serii parodii Straszny film. Po pierwsze nie znam większości referencyjnych tytułów horrorów, które są w tym filmie wyśmiewane, po drugie już od początków tej marki w 2000 roku nie uważałem jej za coś, co specjalnie mnie bawi czy nawet interesuje. Tak naprawdę podobała mi się tylko trzecia odsłona, choć to pewnie przez stojący za nią duet Davida Zuckera i Leslie Nielsena. Do szóstej już części…
Film
Spider-Man: Całkiem nowy dzień (2026)
Po wielkim wydarzeniu, jakim był niezbyt udany moim zdaniem Spider-Man: Bez drogi do domu z 2021 roku, świat Petera Parkera zmienił status quo. Jego trzy wycieczki do Marvel Cinematic Universe zapewniły mu sieć bezpieczeństwa w postaci wsparcia przyjaciół, rodziny i najpotężniejszych superbohaterów nie tylko Ziemi, ale innych zakątków tego bogatego wszechświata. Obdarcie tej postaci z całego jej socjalnego zaplecza nie jest jednak centralnym punktem Nowego dnia, a raczej przeszkodą na drodze do jej…
Uśpiony obóz (1983)
Amerykański slasher obozowy, bo taki ukłułem dla niego tytuł, stanowi jeden z moich absolutnie ulubionych nurtów w kinie grozy. Może to jakaś nabyta nostalgia za amerykańskim latem, może scenariuszowa lekkoś, z jaką twórcy podchodzą do swoich dzieł, a może po prostu jestem na tyle intelektualnie niedojrzały, że zwyczajnie kręci mnie widok zamaskowanego osiłka z maczetą uganiającego się za bandą skąpo ubranych, młodych dziewczyn. Na szczęście mam w czym przebierać. Bo lata 80….
Jej piekło (2026)
Pierwszy raz byłem na seansie, podczas którego ludzie masowo wręcz opuszczali salę kinową. Jedni robili to gdzieś w połowie, inni tuż przed samym finałem. I to może ze mną coś jest nie tak, bo Jej piekło Nicolasa Windinga Refna bardzo mi się podobało. Tak bardzo, że trafia z miejsca do mojej filmowej topki roku. Ale rozumiem tamtych ludzi, trzeba być jednak bezgranicznym wyznawcą twórczości duńskiego reżysera i stać dumnie u jego boku, by w ogóle załapać, o co w tym…
A Cold Night’s Death (1973)
Obraz Coś (1982) Johna Carpentera uchodzi już dzisiaj za prawdziwą klasykę gatunku horroru. Z tego, co nam wiadomo, w momencie premiery produkcja nie została należycie doceniona, lecz wraz z biegiem lat film zyskał sobie status dzieła kultowego. Stało się tak między innymi dzięki klaustrofobicznej atmosferze zaszczucia. Ważną rolę w tym procesie miała lokacja, a mianowicie antarktyczne pustkowia. Mała grupa ludzi odcięta od świata to idealny punkt wyjściowy…
Krótki dzień pracy (1981)
Wstyd się przyznać, ale przez całe dziesięciolecia tytuł Krótki dzień pracy funkcjonował dla mnie wyłącznie jako jeden ze śmieszniejszych epizodów popularnego Świata według Kiepskich (1999-2023). Dopiero kiedy na poważnie zacząłem się zajmować odkrywaniem filmografii naszego wybitnego Krzysztofa Kieślowskiego, dotarłem do źródła i… jak w przypadku poprzednich dzieł mistrza, zachwyciłem się. Nie trudno wywnioskować, że była to ze strony Kieślowskiego jawnie antykomunistyczna prowokacja. Nakręcony oryginalnie w 1981, czyli w roku,…
Undertone (2025)
Horror oparty na dźwięku nie jest niczym nowym. Powiedziałbym nawet, że poprzednie dzieła wykorzystujące ścieżkę audio do wywołania w nas poczucia niepokoju były jednymi z najlepszych filmów w tym gatunku. Niech wymienię tylko wyśmienite Berberian Sound Studio (2012) czy Pontypool (2008). Teraz przyszedł czas na Undertone od studia A24, film, którego tak bardzo chciałem doświadczyć w kinie, a co finalnie musiałem uskutecznić w domowym zaciszu. Tak polscy dystrybutorzy, tego Wam nie wybaczę. W końcu to, co podsuwa…
Wędrówka na północ (2025)
Po co nam kino kontemplacyjne? Mam na myśli takie, które wprowadza nas w pewien specyficzny, określony stan zadumy. Takie, dzięki któremu można się wyciszyć i wsłuchać w otoczenie i siebie. Jest taka grupa produkcji, które idealnie nadają się do celu, jakim jest oddanie się refleksji. Może ona być głęboka lub nie, ale zawsze wprawia widza w odpowiedni nastrój, podkreślając wagę pojedynczych chwil. Takim właśnie obrazem jest…
Krwawa pułapka (2025)
A zawsze myślałem, że pójście do lasu z ekipą filmową i nakręcenie slashera, historii o tym, jak jakiś szalony morderca poluje na nieświadomych niczego turystów, nie jest takie trudne. Schemat stary, jak samo kino gatunku, powielany tak wiele razy, że można w nim przebierać jak w ulęgałkach, a sam w sobie nie wymaga jakichś specjalnych, twórczych kompetencji. Jak widać jednak, od czasu do czasu biorą się za niego ludzie, których zwyczajnie przerasta kompetentne opowiedzenie…
Miasto żywej śmierci (1980)
Miasto żywej śmierci z 1980 roku to ten mniej znany film w filmografii włoskiego mistrza grozy Lucio Fulciego. Przyćmiewają go nie tylko klasyki pokroju Zombie – pożeracze mięsa (1979), ale również jego quasi kontynuacje, Dom przy cmentarzu i Hotel Siedmiu Bram (oba z 1981 roku). Czy słusznie? Moim zdaniem nie, choć nie jest to film, który zaskarbi sobie sympatię większości tych, którzy po niego sięgną. Film rozpoczyna się od wstrząsającej sceny,…










