Skip to content
Wildweekly.pl
Menu
  • Blog
  • Film
  • Serial
  • Kryptozoologia
  • Książka
  • Muzyka
  • Psychodeliki
  • Kosmos
Menu

Nowe badanie stwierdza, że ludzie nie są jedynymi istotami, które trzymają zwierzęta domowe

Posted on 2026-08-10 by Oskar Dziki

Ludzie od tysięcy lat trzymają zwierzęta jako pupili. Choć nie jest to zachowanie całkowicie unikalne dla naszego gatunku, należy do stosunkowo rzadkich. Z ewolucyjnego punktu widzenia może jednak mieć pewne uzasadnienie – zwłaszcza że jedną z niewielu innych grup zwierząt, które nawiązują z innymi gatunkami relacje przypominające posiadanie zwierząt domowych, są nasi najbliżsi kuzyni, naczelne.

Według nowego badania opublikowanego w czasopiśmie Primates i opisanego przez Popular Science, naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego odkryli, że małpy i małpy człekokształtne mogą tworzyć trwałe relacje z przedstawicielami innych gatunków. Nie można wprawdzie nazwać ich pupilami w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale charakter tych więzi jest zaskakująco podobny.

Przegląd objął 303 udokumentowane przypadki opisane w literaturze naukowej, wyniki ankiety przeprowadzonej wśród 66 prymatologów oraz dziesiątki doniesień medialnych. Niektóre z tych historii prawdopodobnie już wcześniej widziałeś – choćby w formie uroczych filmików krążących po Instagramie.

W pewnym sensie zespół stworzył najbardziej obszerną kolekcję historii o niezwykłych zwierzęcych przyjaźniach, jaką kiedykolwiek zgromadzono. To coś w rodzaju Biblioteki Aleksandryjskiej dla treści, którymi ciotki i współpracownicy zalewają rodzinne oraz firmowe czaty.

Małpy bawiące się ze świniami. Gibbony białolice opiekujące się myszami. Kapucynki wychowujące młode marmozety. To historie tak przesłodzone, że od samego ich oglądania można niemal dostać próchnicy.

Naukowcy dostrzegli wzorce, które przypominają sposób, w jaki ludzie wchodzą w relacje ze zwierzętami, którymi się opiekują. Młode naczelne najczęściej bawiły się z przedstawicielami innych gatunków, podczas gdy dorosłe samice częściej otaczały je opieką. Większość takich interakcji zachodziła między gatunkami stosunkowo blisko spokrewnionymi, prawdopodobnie dlatego, że mimo dzielących je różnic łączyło je wystarczająco wiele podobieństw, by mogły się wzajemnie rozumieć.

Choć niektóre z tych relacji kończyły się tragicznie, w wielu przypadkach trudno było wskazać jakąkolwiek oczywistą korzyść, jaką naczelne czerpały z opieki nad przedstawicielami innych gatunków. Zdaniem badaczy może to sugerować, że zachowanie to wynika przede wszystkim z ciekawości i naturalnych instynktów społecznych, a nie z wyrachowania. Innymi słowy, naczelne szukały towarzystwa dla samego towarzystwa – podobnie jak większość ludzi nie przygarnia kota ze względu na jego zdolność do zwalczania gryzoni. Robimy to po prostu dlatego, że lubimy koty.

Badacze nie określają tych naczelnych mianem „właścicieli zwierząt domowych”, ponieważ byłoby to dość daleko idące określenie zachowania, którego wciąż nie rozumiemy. Uważają jednak, że obserwowane relacje mogą stanowić swoiste ewolucyjne zalążki więzi między ludźmi a zwierzętami.

Być może potrzeba przygarnięcia małego, futrzastego kompana wcale nie jest czymś wyjątkowym dla naszego gatunku. Możliwe, że jej zalążki występują również u innych naczelnych – po prostu ich ewolucja nie zaszła jeszcze tak daleko jak u nas.

Źródło: vice.com

Oskar Dziki
Oskar Dziki
Post Views: 31
Kategoria: Blog

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Popularne posty

  1. admin - Martwe zło: Ogień (2026)2026-07-16

    Dziękuję! :)

  2. Poncjusz - Martwe zło: Ogień (2026)2026-07-16

    Super recenzja, dzięki za znakomity opis✋

Kontakt

Mail: oskardziki@gmail.com

https://www.facebook.com/WildWeekly

© 2026 Wildweekly.pl | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme