Po udanej kampanii marketingowej, która jeszcze przed premierą przyprawiała widzów o dreszcze klaustrofobiczną wizją walki o przetrwanie we wnętrzu wieloryba, film Upadek wieloryba w reżyserii Briana Duffielda wreszcie trafił do kin. Produkcja wzbudza zainteresowanie zarówno wśród widzów, jak i krytyków. Okazuje się przy tym, że historia przedstawiona na ekranie może mieć więcej wspólnego z rzeczywistością, niż mogłoby się wydawać.
Film powstał na podstawie bestsellerowej powieści Daniela Krausa pod tym samym tytułem. Opowiada o Jayu (Austin Abrams), młodym mężczyźnie, który podczas nurkowania w poszukiwaniu szczątków zmarłego ojca zostaje przypadkowo połknięty przez kaszalota. Choć sam punkt wyjścia brzmi niemal niewiarygodnie, autor książki konsultował się ze specjalistami, aby ustalić, w jakich okolicznościach wieloryb mógłby rzeczywiście połknąć człowieka. Co więcej, w przeszłości odnotowano podobne, choć nieco odmienne zdarzenia.
Jednym z najbardziej znanych przypadków jest historia Michaela Packarda, zawodowego nurka zajmującego się połowem homarów. W październiku 2026 roku CNN zaprosiło go na specjalny pokaz filmu Upadek wieloryba w technologii 4DX, by poznać jego reakcje na ekranową opowieść o walce człowieka o życie we wnętrzu wieloryba.
Do dramatycznego zdarzenia z udziałem Packarda doszło w czerwcu 2021 roku u wybrzeży Provincetown w stanie Massachusetts. Podczas nurkowania mężczyzna nagle znalazł się w całkowitej ciemności, a chwilę wcześniej poczuł uderzenie, które porównał do zderzenia z rozpędzonym pociągiem towarowym. Kiedy odzyskał ustnik aparatu oddechowego, strącony podczas gwałtownego zdarzenia, zorientował się, że znajduje się wewnątrz ogromnego pyska humbaka.
Zobacz zwiastun poniżej:
„Czułem się tak, jakbym znalazł się wewnątrz żywego stworzenia, które próbuje mnie zjeść” – wspominał Packard.
Na szczęście humbaki, w przeciwieństwie do kaszalotów, nie są przystosowane do połykania dużych ofiar. Żywią się głównie dzięki filtrowaniu wody, dlatego ich budowa anatomiczna uniemożliwia im połknięcie dorosłego człowieka. Packard szybko poczuł gwałtowne ruchy języka i ciała zwierzęcia. Wszystko wskazywało na to, że wieloryb był równie zdezorientowany całą sytuacją, co uwięziony w jego pysku nurek.
Całe zdarzenie trwało mniej niż 45 sekund. Ostatecznie humbak gwałtownie wyrzucił Packarda na powierzchnię wody. Mężczyzna doznał jedynie niewielkich obrażeń i zdołał przeżyć to niezwykłe spotkanie. Z czasem zaczął opowiadać swoją historię publiczności, dzieląc się doświadczeniem z osobami, które podobnie jak on fascynują się oceanem.
Nic więc dziwnego, że CNN zaprosiło go do udziału w relacji z nowojorskiej premiery Upadek wieloryba, która odbyła się w kinie Regal Times Square. Jak wynika z jego wypowiedzi, Packard potrafił utożsamić się z sytuacją bohatera granego przez Austina Abramsa, choć jego własne doświadczenie miało szczęśliwszy finał.
Upadek wieloryba jest już dostępny w kinach.
Źródło: bloody-disgusting.com
Nie znam się na niczym, ale chętnie dorzucę swoje trzy grosze!

