Po co nam kino kontemplacyjne? Mam na myśli takie, które wprowadza nas w pewien specyficzny, określony stan zadumy. Takie, dzięki któremu można się wyciszyć i wsłuchać w otoczenie i siebie. Jest taka grupa produkcji, które idealnie nadają się do celu, jakim jest oddanie się refleksji. Może ona być głęboka lub nie, ale zawsze wprawia widza w odpowiedni nastrój, podkreślając wagę pojedynczych chwil. Takim właśnie obrazem jest…

