Skip to content
Wildweekly.pl
Menu
  • Blog
  • Film
  • Serial
  • Zjawiska paranormalne
  • Książka
  • Muzyka
  • Psychodeliki
  • Kosmos
Menu

Mamy nowy zwiastun niezależnego slashera „A Man in the Woods with an Axe”!

Posted on 2026-09-03 by Oskar Dziki

Niezależny twórca horrorów Dillon Brown ma powody do świętowania. Jego najnowszy pełnometrażowy projekt, A Man in the Woods with an Axe, został oficjalnie przejęty przez Louie La Vella i FOUND TV. Film zadebiutuje jako FOUND Original na początku 2027 roku.

Brown przygotował coś więcej niż kolejny prosty slasher rozgrywający się w lesie. A Man in the Woods with an Axe ma być krwawym hołdem dla kina grozy lat 80., wykorzystującym klasyczne efekty praktyczne, slasherową jatkę i czarny humor. Film celowo bawi się również oczekiwaniami widza, zaczynając jak dobrze znana opowieść o mordercy grasującym wśród drzew, by z czasem odsłaniać kolejne, znacznie dziwniejsze warstwy historii.

Co ciekawe, produkcja powstała przy niezwykle skromnym budżecie wynoszącym zaledwie 10 tysięcy dolarów, a zdjęcia realizowano w weekendy, obok regularnej pracy członków ekipy. To kolejny przykład tego, że współczesne kino niezależne potrafi wycisnąć naprawdę sporo z niewielkich środków.

Na początku roku mogliśmy jedynie trzymać ten tytuł na radarze. Teraz wiemy już, że A Man in the Woods with an Axe, faktycznie trafi do widzów, i wszystko wskazuje na to, że miłośnicy krwawych, bezczelnych i świadomych swojej konwencji slasherów powinni mieć go na oku.

Zobacz zwiastun poniżej:

Brown określa A Man in the Woods with an Axe jako swój najbardziej ambitny projekt do tej pory. Film powstawał głównie w weekendy, równolegle z codzienną pracą ekipy, a wszystko udało się zrealizować przy niezwykle skromnym budżecie wynoszącym zaledwie 10 tysięcy dolarów.

Jak przyznaje sam reżyser, ograniczenia finansowe okazały się paradoksalnie jednym z największych atutów produkcji:

„Zrobienie filmu za 10 tysięcy dolarów zmusiło nas do kreatywności i szczerze mówiąc, to właśnie jest część tego, co kocham w niezależnym horrorze. Dustin i ja własnoręcznie zbudowaliśmy wiele efektów, a Cody stworzył dla nas fantastyczną lalkę. Chcieliśmy, żeby wszystko, co tylko było możliwe, naprawdę istniało przed kamerą. Horrory, na których się wychowaliśmy, miały w sobie tę ręcznie robioną jakość i bardzo zależało nam na uchwyceniu choć części tego ducha”.

I chyba właśnie takie podejście najbardziej pasuje do projektu Browna. Zamiast próbować ukrywać ograniczenia budżetowe, twórcy postanowili przekuć je w zaletę i sięgnąć po rozwiązania przywodzące na myśl złotą erę praktycznych efektów. W czasach, gdy komputerowa obróbka potrafi stworzyć niemal wszystko, taka analogowa, własnoręcznie wykonana krwawa jatka może być zaskakująco odświeżająca.

Źródło: dreadcentral.com

Oskar Dziki
Oskar Dziki

Nie znam się na niczym, ale chętnie dorzucę swoje trzy grosze!

Post Views: 28
Kategoria: Blog

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Popularne posty

  1. Wyliczanka (1986) – Wildweekly.pl - Piątek trzynastego (1980)2026-09-01

    […] odmianę horroru, tym razem próbują wejść na teren zarezerwowany dla takich produkcji jak Piątek trzynastego (1980) czy Podpalenie (1981). Podobnych prób…

  2. Ice Cream Man (2026) - Wildweekly.pl - Straszny film (2026)2026-08-26

    […] nawet, że Ice Cream Man jest znacznie bardziej kompetentną parodią gatunku niż tegoroczny Straszny film […]

  3. admin - Martwe zło: Ogień (2026)2026-07-16

    Dziękuję! :)

  4. Poncjusz - Martwe zło: Ogień (2026)2026-07-16

    Super recenzja, dzięki za znakomity opis✋

Kontakt

Mail: oskardziki@gmail.com

https://www.facebook.com/WildWeekly

© 2026 Wildweekly.pl | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme