Wolę, gdy dinozaury stanowią konkretną metaforę, przy okazji tylko będąc filmowymi straszydłami. W Parku Jurajskim (1993) stanowiły one ofiary bezdusznego kapitalizmu, symbol natury sprowadzonej do roli produktu, którym można zarządzać, kontrolować go i czerpać z niego zyski, dopóki nie wymknie się to spod kontroli. W Carnosaurze (1993) również trudno uznać jest tytułowego gada wyłącznie za bezmyślnego potwora, ponieważ jego obecność służyła przede wszystkim budowaniu opowieści o naukowych ambicjach…
Tag: recenzja
Władcy Wszechświata (2026)
Większość dzieciństwa spędziłem, oglądając bajki w tv. Jedną z nich był He-Man i Władcy Wszechświata (1983-84), który leciał bodajże popołudniami na drugim kanale telewizji publicznej. Pamiętam, że moja mama zwykła określać bohatera człowiekiem-szafą, ponieważ był bardzo szeroki i sztywny w ruchach, zwłaszcza gdy biegł. He-Man nie zaliczał się nigdy specjalnie do moich ulubieńców. Ot, po prostu kolejna bajka. Świat, w jakim żył wydawał się ubogi. Miał jednak grupę wiernych…
Straszny film (2026)
Jestem chyba ostatnią osobą, która powinna zostać oddelegowana do recenzowania nowej odsłony popularnej serii parodii Straszny film. Po pierwsze nie znam większości referencyjnych tytułów horrorów, które są w tym filmie wyśmiewane, po drugie już od początków tej marki w 2000 roku nie uważałem jej za coś, co specjalnie mnie bawi czy nawet interesuje. Tak naprawdę podobała mi się tylko trzecia odsłona, choć to pewnie przez stojący za nią duet Davida Zuckera i Leslie Nielsena. Do szóstej już części…
Spider-Man: Całkiem nowy dzień (2026)
Po wielkim wydarzeniu, jakim był niezbyt udany moim zdaniem Spider-Man: Bez drogi do domu z 2021 roku, świat Petera Parkera zmienił status quo. Jego trzy wycieczki do Marvel Cinematic Universe zapewniły mu sieć bezpieczeństwa w postaci wsparcia przyjaciół, rodziny i najpotężniejszych superbohaterów nie tylko Ziemi, ale innych zakątków tego bogatego wszechświata. Obdarcie tej postaci z całego jej socjalnego zaplecza nie jest jednak centralnym punktem Nowego dnia, a raczej przeszkodą na drodze do jej…
Uśpiony obóz (1983)
Amerykański slasher obozowy, bo taki ukłułem dla niego tytuł, stanowi jeden z moich absolutnie ulubionych nurtów w kinie grozy. Może to jakaś nabyta nostalgia za amerykańskim latem, może scenariuszowa lekkoś, z jaką twórcy podchodzą do swoich dzieł, a może po prostu jestem na tyle intelektualnie niedojrzały, że zwyczajnie kręci mnie widok zamaskowanego osiłka z maczetą uganiającego się za bandą skąpo ubranych, młodych dziewczyn. Na szczęście mam w czym przebierać. Bo lata 80….
Jej piekło (2026)
Pierwszy raz byłem na seansie, podczas którego ludzie masowo wręcz opuszczali salę kinową. Jedni robili to gdzieś w połowie, inni tuż przed samym finałem. I to może ze mną coś jest nie tak, bo Jej piekło Nicolasa Windinga Refna bardzo mi się podobało. Tak bardzo, że trafia z miejsca do mojej filmowej topki roku. Ale rozumiem tamtych ludzi, trzeba być jednak bezgranicznym wyznawcą twórczości duńskiego reżysera i stać dumnie u jego boku, by w ogóle załapać, o co w tym…
A Cold Night’s Death (1973)
Obraz Coś (1982) Johna Carpentera uchodzi już dzisiaj za prawdziwą klasykę gatunku horroru. Z tego, co nam wiadomo, w momencie premiery produkcja nie została należycie doceniona, lecz wraz z biegiem lat film zyskał sobie status dzieła kultowego. Stało się tak między innymi dzięki klaustrofobicznej atmosferze zaszczucia. Ważną rolę w tym procesie miała lokacja, a mianowicie antarktyczne pustkowia. Mała grupa ludzi odcięta od świata to idealny punkt wyjściowy…
Wdowia zatoka (2026-)
Ile razy słyszeliście, że jakiś tytuł filmowy lub serialowy jest „prawie jak „Twin Peaks”„? Ilu tych butwiejących w melancholii za jesiennym lasem i kubkiem kawy hipsterów opowiadało Wam o swoich poszukiwaniach tego najbliższego geniuszu Davida Lyncha Graala? I choć przez dekady niektórym twórcom udawało się zbliżyć do materii Lyncha, tak dopiero w 2026 roku pojawił się serial, który mogę nazwać jej godnym spadkobiercą. Ależ to zabrzmiało górnolotnie… Choć…
Undertone (2025)
Horror oparty na dźwięku nie jest niczym nowym. Powiedziałbym nawet, że poprzednie dzieła wykorzystujące ścieżkę audio do wywołania w nas poczucia niepokoju były jednymi z najlepszych filmów w tym gatunku. Niech wymienię tylko wyśmienite Berberian Sound Studio (2012) czy Pontypool (2008). Teraz przyszedł czas na Undertone od studia A24, film, którego tak bardzo chciałem doświadczyć w kinie, a co finalnie musiałem uskutecznić w domowym zaciszu. Tak polscy dystrybutorzy, tego Wam nie wybaczę. W końcu to, co podsuwa…
Wędrówka na północ (2025)
Po co nam kino kontemplacyjne? Mam na myśli takie, które wprowadza nas w pewien specyficzny, określony stan zadumy. Takie, dzięki któremu można się wyciszyć i wsłuchać w otoczenie i siebie. Jest taka grupa produkcji, które idealnie nadają się do celu, jakim jest oddanie się refleksji. Może ona być głęboka lub nie, ale zawsze wprawia widza w odpowiedni nastrój, podkreślając wagę pojedynczych chwil. Takim właśnie obrazem jest…










