Tak wiele sobie obiecywałem po tym filmie, a moje oczekiwania były tak absurdalnie wyśrubowane, że chyba od początku skazywałem seans na porażkę. Ostatecznie więc, choć bardzo niechętnie, muszę przyznać: Backrooms mnie rozczarowało. Po pierwszym seansie, potrzebowałem drugiego. Dopiero wtedy, kiedy opadły pierwsze emocje i przestałem kurczowo trzymać się własnych wyobrażeń o tym, czym ten film powinien być, zacząłem dostrzegać, czym w istocie jest. Poszczególne elementy zaczęły układać…
Film
The Bloodstained Lawn (1973)
Siadając do Il prato macchiato di rosso (z angielskiego The Bloodstained Lawn) z 1973 roku, spodziewałem się przede wszystkim średniej klasy giallo z absurdalnym, wampirycznym motywem przewodnim. I rzeczywiście, początek filmu może sugerować, że właśnie z czymś takim będziemy mieli do czynienia. Z czasem okazuje się jednak, że twórcy mają ambicje zdecydowanie większe, choć niekoniecznie przekładają się one na jakość samego filmu. W pewnym momencie The Bloodstained Lawn zaczyna…
Ice Cream Man (2026)
Nie dołączę do fanklubu filmu Ice Cream Man. Co ciekawe, nie mam też potrzeby jakoś szczególnie go krytykować. Wydaje mi się, że całkiem dobrze rozumiem parodystyczne intencje Rotha, widzę jego inspiracje i przede wszystkim, jestem w stanie dostrzec, że ten film nie próbuje być czymś, czym nie jest. Powiedziałbym nawet, że Ice Cream Man jest znacznie bardziej kompetentną parodią gatunku niż tegoroczny Straszny film (2026). Eli Roth może…
Oczy bez twarzy (1960)
Rodzice na ogół kochają swoje dzieci i o nie dbają. Nie jest to oczywiście regułą, ale przeważnie zrobią dla nich wszystko. Nawet jeśli miałoby to oznaczać przekroczenie pewnych barier. Czasami są oni w stanie złamać ustalone zasady, czy nawet prawo, tylko po to, by ich dzieciom się wiodło i były szczęśliwe. Takie też historie uwielbia kino i to niezależnie od szerokości geograficznej. Francja nie jest tu wyjątkiem. Tam też żyją rodzice. Jednym z tego przykładów jest…
Forteca (1985)
Po latach przypomniałem sobie Fortecę (1985) Archa Nicholsona, feministyczne kino zemsty z mocnym survivalowym zacięciem. W końcu akcja rozgrywa się w australijskim buszu, gdzie trzeba sobie radzić nie tylko z bandą zamaskowanych, zwyrodniałych porywaczy, ale również z surową i bezwzględną naturą. A takie kino, które w umiejętny sposób wykorzystuje świat przedstawiony, zawsze kręciło mnie najbardziej. Może dlatego, że sam zdecydowanie zbyt dużo czasu spędzam w lesie? W niewybrednym i pozbawionym sentymentów…
Ból istnienia na ekranie – animacje Roberta Morgana
Love hurts. Ale life też hurts. Ogólnie życie boli. Wszystko boli. Nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Jest to tak zwany ból istnienia. Występuje on, gdy przechodzimy jakiś kryzys egzystencjalny, jakąś formę depresji albo gdy mamy złamane serce. Powody mogą być różne. Przybiera on różne formy, nie jest widoczny gołym okiem, ale może mieć swoje odbicie też w zdrowiu fizycznym. Jeśli chodzi o film, to idealnym środkiem ukazania bólu istnienia…
Koniec ulicy Dębowej (2026)
Wolę, gdy dinozaury stanowią konkretną metaforę, przy okazji tylko będąc filmowymi straszydłami. W Parku Jurajskim (1993) stanowiły one ofiary bezdusznego kapitalizmu, symbol natury sprowadzonej do roli produktu, którym można zarządzać, kontrolować go i czerpać z niego zyski, dopóki nie wymknie się to spod kontroli. W Carnosaurze (1993) również trudno uznać jest tytułowego gada wyłącznie za bezmyślnego potwora, ponieważ jego obecność służyła przede wszystkim budowaniu opowieści o naukowych ambicjach…
Władcy Wszechświata (2026)
Większość dzieciństwa spędziłem, oglądając bajki w tv. Jedną z nich był He-Man i Władcy Wszechświata (1983-84), który leciał bodajże popołudniami na drugim kanale telewizji publicznej. Pamiętam, że moja mama zwykła określać bohatera człowiekiem-szafą, ponieważ był bardzo szeroki i sztywny w ruchach, zwłaszcza gdy biegł. He-Man nie zaliczał się nigdy specjalnie do moich ulubieńców. Ot, po prostu kolejna bajka. Świat, w jakim żył wydawał się ubogi. Miał jednak grupę wiernych…
Czarownica: Bajka ludowa z Nowej Anglii (2015)
Fama Czarownicy, potężnego debiutu Roberta Eggersa, zaczęła się już od premiery na Festiwalu Sundance, gdzie film wywołał niemałe zamieszanie wśród zgromadzonej publiczności. Niektórzy już wtedy okrzyknęli go najlepszym horrorem XXI wieku, inni zaś z miejsca porównywali go do najwybitniejszych dzieł Kubricka czy Bergmana. A gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą! Niedługo później film zyskał oficjalną aprobatę Świątyni Szatana. I po której stronie palety barw umieścić taki…
Straszny film (2026)
Jestem chyba ostatnią osobą, która powinna zostać oddelegowana do recenzowania nowej odsłony popularnej serii parodii Straszny film. Po pierwsze nie znam większości referencyjnych tytułów horrorów, które są w tym filmie wyśmiewane, po drugie już od początków tej marki w 2000 roku nie uważałem jej za coś, co specjalnie mnie bawi czy nawet interesuje. Tak naprawdę podobała mi się tylko trzecia odsłona, choć to pewnie przez stojący za nią duet Davida Zuckera i Leslie Nielsena. Do szóstej już części…










