Naukowcy chcą przywrócić Plutonowi status planety oraz nadać go również…. Księżycowi!

Pamiętacie 9 odcinek pierwszego sezonu Rick and Morty?

Fani powrotu Plutona na swoją starą pozycję planetarną mają powód do świętowania, ponieważ ostatnie badanie przeprowadzone przez planetologów wykazało, że kontrowersyjna decyzja Międzynarodowej Unii Astronomicznej z 2006 roku o zdegradowaniu Plutona do statusu planety karłowatej była oparta na wadliwej charakterystyce, której nigdy wcześniej nie używano do definiowania planet. Chociaż usunięcie tego zapisu przywróciłoby Plutona na miejsce dziewiątej planety, naukowcy chcą również dodać nową cechę kosmicznym kulom, która otworzy klub planetarny na kilka księżyców Układu Słonecznego. Czy jesteśmy na to gotowi?

Może się to wydawać drobną zmianą, ale podważyło centralną ideę dotyczącą planet, które zostały przekazane z Galileusza. Planety nie były już definiowane ze względu na ich złożoność, aktywną geologię oraz potencjał życia i cywilizacji. Zamiast tego zostały zdefiniowane przez to, że podążają pewnymi wyidealizowanymi ścieżkami wokół Słońca”.

Dr Philip Metzger, planetolog z Florida Space Institute Uniwersytetu Centralnej Florydy, jest głównym autorem nowego badania opublikowanego w czasopiśmie Icarus, które przedstawia ideę, wedle której nowe dane z nowoczesnych teleskopów i podróże kosmiczne ponownie rozbudziły zainteresowanie planetami i księżycami, co skłoniło niektórych do powrotu do starego myślenia o definicji planety – starego myślenia sięgającego aż do ojca astronomii obserwacyjnej i zwolennika heliocentryzmu, Galileusza. Według Metzgera Galileusz zdefiniował planety jako obiekty kosmiczne, które są lub były aktywne geologicznie w przeszłości.

Tak było do XX wieku, kiedy Metzger twierdził, że almanachy takie jak The Old Farmer’s Almanac przyciągały publiczność do obserwowania – i uwiarygodnienia – pozycji planet nad ich składem. Doprowadziło to do przekonania, że ​​rozmiar jest ważny w definicji planet, ponieważ tylko duże planety o silnej grawitacji mogą tworzyć własną, unikalną ścieżkę na niebie.

Metzger sprzeciwia się aktualnej trajektorii planety, która jest czynnikiem decydującym o jej naturze, ponieważ gwiazda przechodząca w pobliżu naszego Układu Słonecznego może zakłócić ścieżkę Jowisza i skrzyżować orbity z Saturnem. Czy to oznaczałoby, że gazowy gigant nie jest już planetą?

W tym miejscu do dyskusji przyłącza się współautorka badań Charlene E. Detelich, geolog i badacz z Laboratorium Fizyki Stosowanej Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, i wysuwa ideę, że duże, aktywne geologicznie księżyce, takie jak Europa Jowisza, również powinny być nazywane planetami.

Jeśli chodzi o termin planeta, ja i większość planetologów uważamy okrągłe lodowe księżyce za planety. Wszystkie mają aktywne procesy geologiczne, które są napędzane przez różne procesy wewnętrzne, podobnie jak każdy świat o wystarczającej masie, aby osiągnąć równowagę hydrostatyczną. Dla geologa o wiele bardziej przydatne jest dzielenie planet według ich wewnętrznych cech niż według ich dynamiki orbitalnej”.

Zgodnie z tą definicją Pluton ponownie dołączyłby do obecnych ośmiu, a dodanie aktywnych księżyców podniosłoby ich sumę do około 200. Detelich mówi, że współczuje studentom, którzy musieliby teraz zapamiętać nazwy tak wielu planet (nie wspominając o poświęceniu DUŻO więcej czasu do projektów naukowych dotyczących Układu Słonecznego), ale twierdzi, że prostota nie powinna być jedyną siłą napędową definicji planetarnej.

Źródło: sciencedirect.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.