Duchy Chopina i ojca odwiedziły Davida Bowie

David Bowie twierdził, że był nawiedzany przez ducha swojego ojca przez tydzień po jego śmierci.

Nawiedzenie objawiało się przez tajemniczy telefon każdego dnia dokładnie o tej samej porze. Nie powinno dziwić, że genialna i ekscentryczna gwiazda miała wiele innych upiornych spotkań – w tym jedno z muzykiem, który mógł być Davidem Bowie swoich czasów.

David zwierzył mi się, że telefon dzwonił codziennie o 17:30 przez tydzień tuż po śmierci jego ojca, 5 sierpnia 1969 roku. Powiedział, że nikt nigdy nie odpowiedział, kiedy powiedział „zześć” i był przekonany, że to jego tata daje mu znać, że wszystko jest w porządku”.

Autor książki, w której poruszany jest temat paranormalnych spotkań Bowiego, John „Cambo” Cambridge, mieszkał z muzykiem w Haddon Hall (duży dom w Beckenham, w którym Bowie i jego przyjaciele mieszkali pod koniec lat sześćdziesiątych), grał na perkusji na pierwszej płycie Bowiego Space Oddity, był również drużbą gdy Bowie poślubił Angelę Barnett w 1970 roku. Chociaż w Cambridge nie było żadnych duchowych spotkań, producent Tony Visconti był przekonany, że miejsce to było nawiedzone.

„Z drugiej strony to moja muzyka budzi we mnie duchy. Nie demony, rozumiesz, ale duchy”.

Glenn Hughes, basista i wokalista Deep Purple, powiedział magazynowi Far Out, że Bowie uważa, że ​​basen w jego domu w Los Angeles jest nawiedzonym basenem… a Hughes miał tam doświadczenie, które również utwierdziło go w tym przekonaniu.

Czuł, że diabeł jest w basenie. Wiatr wył, a basen zaczął bulgotać jak jacuzzi […] Przysięgam, że mam basen i nigdy wcześniej tego go nie widziałem. Ten basen bulgotał„.

W tym samym artykule Hughes twierdzi, że Bowie bał się Jimmy’ego Page’a z Led Zeppelin, który parał się okultyzmem i mieszkał w Bolskine House Aleistera Crowleya. Chronił się przed demonicznymi atakami Page’a, zbierając wszystko, co mogło być użyte przeciwko niemu w zaklęciu – w tym własny mocz, obcięte paznokcie i włosy.

Bardziej niepokojące, według jego współpracowników z Low Briana Eno i Tony’ego Viscontiego, były odwiedziny ducha i sypialnia, w której Bowie odmówił spania, wierząc, że jest nawiedzana. Może przez Chopina?„.

Slipped Disc opowiada o tym, jak Bowie nagrywał swój album Pin Ups w Strawberry Studios, dawniej Château d’Hérouville, XVIII-wiecznym zamku pod Paryżem, gdzie podobno kompozytor Fryderyk Chopin prowadził swój sekretny romans z pisarką George Sand. Inne zespoły, które tam nagrywały, to Pink Floyd, Iggy Pop, Grateful Dead, Jethro Tull i Elton John, który na jego cześć nazwał swój album Honky Château z 1972 roku. Ale tylko Bowie i jego współpracownicy donieśli o jakichkolwiek nadprzyrodzonych spotkaniach w Château d’Hérouville.

Źródło: mysteriousuniverse.org

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.