Garść ciekawostek o “Chłopakach z baraków”, których prawdopodobnie nie znacie!

Od czasu swojej premiery w kanadyjskiej kablówce w 2001 roku, Chłopaki z baraków przeszli drogę z undergroundowego kultu po ogólnoświatowy fenomen. Dziś publiczność na całym Świecie z zapartym tchem ogląda szalone, wulgarne i (nie bójmy się tego powiedzieć) głupawe przygody Ricky’ego, Juliana i Bubbelsa odkrywając absurdalny świat północnoamerykańskich skupisk barakowozów. Serial ten jest emitowany od 2001 roku, nie licząc małej przerwy i aktualnie dostępny jest na platformie Netflix. Streamingowy gigant wykupił prawa do projektu amatorów-filmowców z Nowej Szkocji kierując nim od siódmego sezonu.

W dużym skrócie Chłopaki z baraków, to nagrany w konwencji mockumentary (udającej film dokumentalny) serial, w którym śledzimy poczynania wspomnianej już trójki bohaterów. Zamieszkują oni osiedle barakowozów Sunnyvale, otaczając się całą plejadą mniej lub bardziej absurdalnych postaci, z gejem-alkoholikiem będącym lokalnym szeryfem na czele.

Dlatego też zebraliśmy garść ciekawostek, które obrosły wokół tego kultowego już serialu, a o których mogliście nie mieć pojęcia!

1. Serial nie miał łatwego startu

Serial debiutował w 2001 roku na kablu kanadyjskiej telewizji Showcase i… nie od razu stał się hitem. Wcielający się w postać Trevora Michael Jackson opowiadał nawet, że cała ekipa udała się na zorganizowaną przez jednego z pierwszych fanów imprezę. Jakie było zdziwienie, kiedy okazało się, że na owe party nie przyszedł nikt, przez co obsada była zmuszona bawić się przez resztę nocy tylko z jednym fanem! Na szczęście Showcase jako nieopierzony gracz na rynku często zapętlał swoją ramówkę, przez co kuł się kult serialu. W USA popularność przyszła przed oficjalną dystrybucją, przez co odwiedzający Los Angeles bohaterowie nie uniknęli pożądliwych spojrzeń swoich sympatyków.

2. Poprzedzony był filmem krótkometrażowym

I nie mówię tutaj o czarno-białym filmie o takim samym tytule, a o krótkim metrażu Mike’a Clattenburga One Last Shot z 1998 roku. To właśnie tutaj pojawiają się wczesne wersje Juliana i Ricky’ego grane przez Johna Paula Tremblay i Robba Wellsa, którzy po serii drobnych przestępstw postanawiają uciec do Vancouver. Produkcja była w całości improwizowana a John Dunsworth najwyraźniej rozbił bank swoim pierwszym występem jako pan Lahey do tego stopnia, że ​​zdobył nagrodę za najlepszy występ na Atlantic Film Festival. W innym krótkometrażowym filmie Clattenburga The Cart Boy (1995), pojawia się po raz pierwszy postać Bubblesa. Ta scenka dodawana jest jako dodatek do niektórych wydań DVD Chłopaków i można zobaczyć ją gdzieś w internecie.

3. Okulary Bubblesa to tak naprawdę osobliwa pamiątka

Grany przez Mike’a Smitha Bubbles to ikoniczny dla serialu bohater, głównie za sprawą groteskowych okularów. W rzeczywistości szkła, które nosi jego postać to pamiątka od jego dziewczyny, która kupiła je od starszej kobiety na meksykańskim pchlim targu. Partnerka Smitha uznała, że absurdalna grubość szkła czyni je niezwykle zabawnymi i wydała ostatnie 50 centów właśnie na nie. Mike zakładał je, by rozbawić znajomych, co dało podwalinę pod późniejszego Bubblesa. Oczywiście, kiedy trafił on na plan Chłopaków, wiekowe okulary były tam razem z nim.

4. Trawka to norma na planie

Jointy i alkohol to codzienność serialowych bohaterów, ich odpowiednicy poza ekranem nie są wcale inni! Wcielający się w postać Juliana John Paul Tremblay twierdzi, że większość scenariuszowych pomysłów przyszła po spaleniu soczystego gibona. Kilka lat temu Chłopaki podpisały nawet kontrakt z kanadyjskim producentem wyrobów konopnych OrganiGram i na rynek trafiła sygnowana produkcją marihuana. I choć produkcja serialu przebiega w oparach gryzącego dymu, aktorzy nie upalają i nie upijają się przed kamerą. Robb Wells (ekranowy Ricky) twierdzi, że za zrolowane zielsko robi najczęściej rozmaryn. A co z przewijającym się przez ekran haszem? Aktorzy twierdzą, że zbyt trudno znaleźć coś, co dobrze imituje prawdziwą czekoladę 🙂

Za dorodne krzaki robią całkowicie legalne sadzonki konopi przemysłowych!

5. Sunnyvale powstało na potrzeby serialu

Sunnyvale to całkowicie fikcyjna nazwa, nie musicie więc przeczesywać kanadyjskich przedmieść w jego poszukiwaniu! Jednak zanim ekipa mogła sobie pozwolić na postawienie własnego osiedla barakowozów, pierwsze cztery sezony zostały nakręcone na prawdziwych miejscówkach w kanadyjskiej Nowej Szkocji. Prawdopodobnie szalone wybryki chłopaków przeszkadzały wyciszonym sąsiadom i ci wykopali ich ze swojego podwórka!

6. Chłopaki produkują swój własny alkohol

Popularność serialu sprawiła, że wypuszczono sygnowaną nim whiskey! Jak przeczytać możemy na stronie sklepu, który ją dystrybuuje, alkohol ten “oferuje zrównoważony i gładki smak, pełen cytrusowych i sosnowych aromatów. Nadaje się idealnie do łączenia z piwem imbirowym lub colą”. Alkohol ten dostaniemy na terenie całej Kanady czy choćby tutaj.

7. W serialu pierwsze kroki stawiała Ellen Page

Córka Jima i Barbary Lahey, Treena Lahey, nie często odwiedzała Sunnyvale. Jeśli wrócimy do sezonu drugiego i dokładnie się przyjrzymy, zorientujemy się, że w rolę niesfornej dziewczynki wcieliła się młodziutka Ellen Page! Dzisiaj znana jest choćby z takich mega hitów jak Incepcja (2010), Juno (2007) czy kręconym dla Netflixa serialu Umbrella Academy (2019-). Weszła na plan Chłopaków jako zupełnie nieznana nikomu osóbka, a wyszła jako ulubienica wielu fanów. Jej dziecięca naiwność, zadziorność i dostrzeganie we wszystkich, nawet w Rickym, dobra sprawiły, że skradła serca widzów już od pierwszego pojawienia. Mimo że zobaczyć ją mogliśmy tylko w kilku odcinkach drugiego sezonu, jej postać wspominana jest przez bohaterów do dziś.

8. Sarah i Jim Lahey są rodziną również w prawdziwym życiu

Zbieżność nazwisk tej dwójki bohaterów w prawdziwym życiu to nie tylko ironia losu. Wcielająca się w rolę Sary Sarah Dunsworth-Nickerso to tak naprawdę córka nieżyjącego już Johna Dunsworth – grającego niestroniącego od butelki szefa ochrony Sunnyvale. To właśnie Sarah w przesiąkniętym smutkiem wpisie na Twitterze poinformowała wszystkich o śmierci swojego taty 16 października 2017 roku. Kanadyjski aktor miał 71 lat i choć brał udział w wielu produkcjach, najbardziej pamiętną okazały się oczywiście Chłopaki z baraków. Hołd dla tego aktora twórcy serialu oddali w finale dwunastego sezonu.

9. Skąd charakterystyczny utwór z napisów początkowych?

Otwierająca serial sekwencja ukazuje nam wręcz idylliczny charakter osiedla a wtórująca jej muzyczka tylko podkręca poczucie melancholii. Utwór przewodni jest inspirowany piosenką Tony’ego Bennetta I Left My Heart in San Francisco. Napisana w 1954 roku przez George’a C. Cory’ego Jr. i Douglassa Crossa, zgodnie z Songfacts, została wydana dopiero w 1962. Blain Morris zaadoptował ją na potrzeby intra Chłopaków nadając jej nowy wymiar kultowości!

10. Na planie jednak nie jest kolorowo

I na koniec coś bardziej poważnego. Po czterech klasycznych sezonach dwójka aktorów wcielających się w Cory’ego i Trevora opuściła plan serialu, narzekając na niskie płace i fatalne warunki pracy. Cory Bowles w końcu powrócił jako Cory, ale Michael Jackson odmówił ponownego występu jako Trevor, twierdząc, że czuł się „oszukany finansowo” i „lekceważony jako aktor i jako człowiek”. Według Jacksona, przez pierwsze trzy sezony pracował za minimalną stawkę aktorską, otrzymując z czasem tylko niewielkie podwyżki pomimo rosnącej popularności serialu. Co gorsza, producenci wielokrotnie okłamywali go i innych aktorów co do wynagrodzenia, odmawiali zatrudnienia bardziej profesjonalnej ekipy filmowej, zapewniali niehigieniczne łazienki i przyczepy. Scenarzysta i aktor John Paul Tremblay skwitował całe zamieszanie na forum przeznaczonym serialowi, że “trawa jest zawsze bardziej zielona z drugiej strony”.

Źródło: www.lopper.com, www.huffingtonpost.ca

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *